Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Prowadzimy schronisko dla kotów „Pu-Chatka” w Mielcu.
W ubiegłym roku, po formalnej rejestracji jako schronisko, zaczęły obowiązywać nas konkretne przepisy. Ze względu na wymóg 150 metrów od zabudowań, w naszej obecnej lokalizacji możemy mieć maksymalnie 15 kotów.
Dziś pod naszą opieką jest 58 kotów – 35 w Pu-Chatce i 23 w domach tymczasowych. Do końca marca musimy dostosować się do obowiązujących przepisów. Oznacza to, że dla 45 kotów musimy znaleźć domy. Jeśli nie uda się rozwiązać sytuacji lokalowej, Pu-Chatka w obecnym kształcie przestanie funkcjonować.
To jest realny termin i realna odpowiedzialność.

Jednocześnie nie przestajemy pomagać. Pod naszą opiekę trafiają wciąż koty takie jak Maurycy na zdjęciu powyżej. Przez wiele miesięcy żył na cmentarzu – w deszczu, mrozie i śniegu. Karmiłyśmy go, żeby przetrwał kolejne dni. Kilka dni temu w końcu udało się go złapać. Jest chory, ma zapalenie płuc i wymaga leczenia.

Gdyby został tam dłużej, najpewniej umarłby bez pomocy – jak tysiące bezdomnych kotów, które po prostu znikają, bo nikt nie zdążył ich złapać i leczyć.
Bezdomny Zeus w szpitalu walczy o życie po zjedzeniu trutki:

Jaś i Małgosia - młodziutkie kotki, które po kastracji miały być odstawione w mrozy z powrotem na ulicę:

Zbiórka ma nam pomóc pokryć koszty:
– karmy i żwirku dla 58 kotów pod naszą opieką,
– leczenia (w tym kotów takich jak Maurycy),
– badań, leków i profilaktyki,
– pomocy kotom poza Pu-Chatką – w terenie i w miejscach, gdzie bez naszego wsparcia nie mają nikogo.
Przed nami trudne tygodnie. Szukamy domów dla 45 kotów i jednocześnie musimy zapewnić im bezpieczeństwo do czasu adopcji. Równolegle pomagamy także poza Pu-Chatką – karmimy, leczymy i reagujemy tam, gdzie pojawia się zgłoszenie. Jeśli możesz, wesprzyj nas dowolną kwotą. To pozwoli nam kupić karmę i żwirek, opłacić leczenie takich kotów jak Maurycy i spokojnie przejść przez najbliższe tygodnie bez podejmowania dramatycznych decyzji.
Twoja wpłata to konkret: pełna miska, opłacona wizyta u weterynarza, kolejny dzień bezpieczeństwa dla kota, który bez pomocy po prostu by zniknął. Dziękujemy, że bierzesz w tym udział ❤️
Ładuję...