Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
1 czerwca. Dzień Dziecka. ❤️

Kiedy większość z nas świętowała ten wyjątkowy dzień, w naszej fundacji trwała nieustanna walka o życie tych najmniejszych i najbardziej bezbronnych.

Na naszym pokładzie są dziś zwierzęce dzieci: maleńka kuna, sowa, kawka, pisklęta oraz dwa malutkie szopy. Każde z nich ma swoją historię. Każde znalazło się w sytuacji, w której bez pomocy człowieka nie miałoby szans.

Dzisiejszy Dzień Dziecka był dla nas wyjątkowo intensywny. Telefon dzwonił bez przerwy. Jedno zgłoszenie goniło kolejne. W natłoku pracy odbieraliśmy telefony, udzielaliśmy porad, organizowaliśmy pomoc i przyjmowaliśmy kolejnych potrzebujących podopiecznych.

A teraz jest godzina 23:28. Dzień powoli dobiega końca, ale my wciąż czekamy. Wiemy, że tej nocy mogą pojawić się następne małe istnienia potrzebujące ratunku.

Bo Dzień Dziecka to nie tylko święto ludzkich dzieci. To również dzień tych wszystkich małych, dzikich stworzeń, które dopiero poznają świat i które często trafiają do nas po wypadkach, po utracie rodziców lub wskutek ludzkiej niewiedzy.


Dlatego dziś chcemy Was prosić o jedno: nie bądźcie obojętni. Jeśli widzicie młode, dzikie zwierzę w potrzebie – reagujcie, szukajcie pomocy, dzwońcie. Czasem jeden telefon może uratować całe życie.

W imieniu naszych zwierzęcych dzieci dziękujemy każdemu, kto wspiera naszą misję. To dzięki Wam możemy być tam, gdzie pomoc jest najbardziej potrzebna.

❤️ Dla kuny.
Dla sowy.
Dla kawki.
Dla piskląt.
Dla dwóch małych szopów.
I dla wszystkich tych, którzy jeszcze tej nocy trafią pod nasze

Pomóżmy tym małym, dzikim podopiecznym. One nie potrafią poprosić o pomoc same.