Dopóki ich serca biją, będziemy walczyć! - wielka dziura budżetowa w schronisku dla istot wykluczonych

PILNE!
4 dni do końca
Wsparło 576 osób
28 800 zł (33,88%)
Brakuje jeszcze 56 200 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 8 Października 2021

Zakończenie: 1 Grudnia 2021

Stoję na ziemi, na której od ponad 20 lat żyją ocalone przed najgorszymi okrucieństwami ludzi zwierzęta. Stoję, ale ręce drżą, oczy czerwienią się od wstrzymywanych łez, a kolana uginają. Świeci słońce, konie chrupią trawę, kozy radośnie biegają przy moich stopach, szopy wyciągają łapki po smakołyki.

Dzieci dotykają zwierzęcych nosów, śmieją się, rzucają sianem. Osoby z niepełnosprawnością spędzają czas z niewidomymi końmi, między nimi zawsze dzieje się magia nie do opisania. Ocalona z pseudohodowli, ciężko schorowana Jadzia zaczyna mi proponować zabawę w żabki, radośnie jak szczenię. Wiem, że ona wie. Za wszelką cenę próbuje mnie rozweselić i wyrwać z piekła lęku. Strachu o przyszłość. Przerażenia przygniatającą falą rachunków, która mimo nieustannej pracy, poświęcenia wielu nocy na pisanie próśb o pomoc, wciąż rośnie.

Czy to piękne schronisko, miejsce ocalenie tylu istot poza ludzkich (i człowieczych również), przetrwa szalejącą inflację, pandemię, kryzys? Tylko jeśli znajdą się osoby, dla których One, zwierzęta wykluczone przez państwo i niedoceniane przez wielu obywateli, okażą się istotne!

#zwierzętonierzecz #niejestemmięsem

Schronisko opiekuje się zwierzętami wielu gatunków i prowadzi szeroko rozwiniętą edukację. Niestety, mimo ciągłej walki o zmianę prawa, wciąż przybywa zwierząt w potrzebie. Dodatkowo, jeśli nie są to zwierzęta domowe, ustawa nie przewiduje dla nich schronisk! W Pegasusie mieszkają konie złapane na trasie szybkie ruchu, zwierzęta uratowane przed rzeźnią, kozy, których opiekun zmarł, osierocone dzikuski np. szopy, psy z pseudohodowli, najwięcej jest zwierząt, których byli opiekunowie zostali skazani za znęcanie się nad zwierzętami.

Od czasu I fali pandemii jesteśmy w finansowych tarapatach. Wraz z przyjaciółmi schroniska robię wszystko, by ocalić azyl. Bierzemy prywatne pożyczki, piszemy do setek firm, instargramerów, gwiazd - wszystkich serdecznie zapraszając do schroniska, by na własne oczy zobaczyli, że placówka jest przejrzysta i niezwykła. 

Dzięki wysiłkowi i wsparciu osób z ogromnymi sercami udało się przetrwać do dziś. Jednak od września dziura budżetowa ponownie dramatycznie się powiększa, musimy to zatrzymać nim dostawy pasz, leków zostaną wstrzymane przez brak środków. 

W chwili pisanie tego apelu na koncie Schroniska Pegasus pozostało 6,99 zł. Zwierzęta mają co jeść, mają potrzebne leki i jak zawsze mają pracę naszych rąk. Jednak już żadna kolejna dostawa nie dotrze, jeśli nie opłacimy poprzednich...

Musimy zebrać dużą sumę pieniędzy maksymalnie do końca tego miesiąca. Płacąc dostawcom i lekarzom w ratach tyle przetrwamy! Rozpoczął się wyścig z czasem, dlatego jesteśmy tutaj i wierzymy w cud – w to, że ludzie o wielkich sercach zjednoczą się, by pomóc. 

- Agata Geilke, opiekunka Schroniska Pegasus

* Schronisko Pegasus od ponad 20 lat pomaga zwierzętom gospodarskim, dzikim i domowym. Pomoc znajdują tu te, których inni nie chcą a władze nie zauważają
* W zimę koszt utrzymania schroniska znacząco rośnie, dodatkowo w azylu większość zwierząt to schorowani emeryci
* Bramy azylu są zawsze otwarte dla osób kochających zwierzęta. Schronisko prowadzi zajęcia dla dzieci i młodzieży zagrożonych wykluczeniem, z niepełnosprawnościami
* Od czasu I fali pandemii azyl boryka się z trudnościami finansowymi

Załączniki

Pomogli

Ładuję...

Organizator
3 aktualne zbiórki
30 zakończonych zbiórek
4 dni do końca
Wsparło 576 osób
28 800 zł (33,88%)
Brakuje jeszcze 56 200 zł
Wesprzyj