Z syfu do miłości… i prosto na stół operacyjny. Pomóżcie!

8 dni do końca
Wsparło 7 osób
271 zł (3,87%)
Brakuje jeszcze 6 729 zł

Rozpoczęcie: 4 Grudnia 2025

Zakończenie: 21 Stycznia 2026

Godzina: 23:59

Ratujemy 7-miesięcznego kotka z mleczarni - czeka go ortopeda i możliwe dwie operacje!

Latem zabraliśmy z jednej z mleczarni aż 15 kotów – zarobaczonych, zapchlonych, głodnych i pozostawionych samym sobie. Większość z nich znalazła domy. Pełen opis jest na naszej stronie facebook. Został on – młody, delikatny kociak, który od początku walczył najmocniej. Dziś ta walka trwa… tylko że stawka jest jeszcze większa.

NAGŁE KULAWIENIE – DIAGNOZA, KTÓRA PRZERAŻA

Około trzech tygodni temu zauważyliśmy, że zaczął kuleć. Raz na jedną łapę, potem na drugą. Potem wszystko mijało… ale na krótko. Zaczął siadać szybciej, kłaść się gwałtownie, jakby coś go bolało.

Pierwsza diagnoza: podejrzenie wypadania rzepek w obu tylnych nogach. To oznacza:

- pilną wizytę u ortopedy wraz z pełnym pakietem badań, RTG i panel krwi – ok. 600 zł, - juz za nami!
- a jeśli diagnoza się potwierdzi – potwoerdzona-  operację obu nóg, po ok. 3 000 zł każda.

To ogromne kwoty – zwłaszcza dla nas. Dla tak młodego kota to dramat.

JESTEŚMY NOWO POWSTAŁĄ FUNDACJĄ

Dopiero zaczynamy. Uczymy się organizować, szukać wsparcia, walczyć o każde życie, które do nas trafia. Ale mimo wszystko większość kosztów wciąż pokrywamy z własnych prywatnych pieniędzy. Każda złotówka ma dla nas gigantyczne znaczenie, bo dzięki niej możemy walczyć o te, które same nie poproszą o pomoc.

TO KOCI NASTOLATEK, LEDWO 7 MIESIĘCY… W zeszłym miesiącu wymieniał jeszcze zęby.
To dziecko. Dziecko, które niestety od początku nie miało łatwo.

Gdy go zabieraliśmy z mleczarni, był wychudzony, zapchlony, zarobaczony, osłabiony. Wyleczyliśmy go, długo walczył z kocim katarem. Nakarmiliśmy. Odzyskał siły, wyrosło z niego piękne, zdrowe młode życie. Jest już wykastrowany, gotowy do adopcji… Ale nagle pojawił się ból, który zabiera mu możliwość normalnego chodzenia.

ON CHCE BIEGAĆ. ON CHCE ŻYĆ. I właśnie dlatego prosimy Was o pomoc. Pomóżcie nam postawić go na nogi – dosłownie.

CO ZROBIMY, JEŚLI ZBIÓRKA PRZEWYŻSZY KOSZTY LECZENIA?

Każda nadwyżka zostanie przeznaczona na utrzymanie pozostałych kotów pod naszą opieką – karmę, żwirek, leczenie. Mamy pod opieką kilkanaście kotów.

Aktualnie walczymy m.in. z przypadkiem kotki, która od tygodni zmaga się z uporczywymi biegunkami. Miała już wykonane badania kału, USG, zmiany karm, odrobaczanie, leczenie.
Nic nie daje pełnej poprawy - działają tylko leki posiadające amylaze i lipaze.

Ona również została znaleziona wyczerpana w ulewny, zimny dzień – wychudzona, z pchłami i pasożytami. Teraz została jej „tylko” biegunka i kastracja, która też czeka na swoją kolej.

POMÓŻ NAM RATOWAĆ TO, CO ZOSTAŁO ZNISZCZONE PRZEZ LUDZKĄ OBOJĘTNOŚĆ Każda złotówka to realna szansa dla młodego kociego chłopaka, który przeszedł już wszystko, co można było przeżyć w tak krótkim życiu. Nie pozwólmy, aby ból odebrał mu przyszłość.

Wspólnie możemy dać mu zdrowe, sprawne nogi. Wspólnie możemy dać mu życie, które wreszcie będzie po coś.

Pomogli

Ładuję...

Organizator
1 aktualna zbiórka
1 zakończona zbiórka