Pomóżmy psiakowi ze złamaną łapą

Big 76cdfc5a 6289 40d1 988d 279bed140396
Wsparły 104 osoby
1 039 zł (73,43%)
Brakuje jeszcze 376 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 10 Grudnia 2017

Zakończenie: 10 Marca 2018

Nie mieliśmy czasu do namysłu, ani pisania prośby o pomoc. Musieliśmy działać bardzo szybko. Porzucony na jednej ulic w Wyszkowie szczeniak husky wył z bólu ze złamaną łapą. Był osowiały z podejrzeniem babeszjozy. Decyzja była szybka. Jedziemy z nim do chirurga. Skomplikowana operacja ma przynieść psu ulgę w cierpieniu i sprawić, aby chodził normalnie. Potrzebujemy pomocy w opłaceniu kosztów leczenia psa i opieki pooperacyjnej.

Nie wiemy czyj to pies, ale najprawdopodobniej ktoś wyrzucił go z domu. Biegał po ul. Witosa w Wyszkowie. Złamana przednia łapa sprawiała mu ból. Nad psem zlitowali się przypadkowi ludzie. Powiadomiono „Pogotowie dla Zwierząt” i natychmiast ustaliliśmy termin zabiegu. Aby jednak do niego doszło, najpierw trzeba było psa wyleczyć z babeszjozy. Od ukąszenia kleszcza pies był apatyczny, załatwiał się krwiomoczem, stan tego psa był ciężki. Kilkudniowe wizyty w przychodni weterynaryjnej w Wyszkowie przyniosły jednak skutek i pies po trzech dniach mógł przejść zabieg. Był on bardzo trudny i długi, ale udało się.

Pies wraca do zdrowia. Opieka weterynaryjna potrwa jeszcze kilka tygodni. Przez ten czas kilkumiesięczny żywiołowy szczeniak musi mieć ograniczony ruch. Zszyta łapa musi się zagoić.

Pies uratowany; do opłacenia mamy fakturę na 1415 zł. To koszt samego zabiegu jaki i koszty leczenia ostrego stanu babeszjozy. Czy możemy pomóc psiakowi, który już tyle wycierpiał?

Pomogli

Ładuję

Organizator
7 aktualnych zbiórek
12 zakończonych zbiórek
Wsparły 104 osoby
1 039 zł (73,43%)
Brakuje jeszcze 376 zł
Wesprzyj

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość