Campari z lodem...

Supported by 20 people
820 zł (41%)
To reach our goal: 1 180 zł
Donate

Started: 15 February 2021

Ends: 15 August 2021

Lodowe pola a dookoła żywej duszy... Nie licząc jednego stworzenia na drodze.

A kiedy się dziwić przestanę? - śpiewała Maryla Rodowicz i można tę piosenkę śpiewać bez końca... Kolejna wyrzucona z resztką łańcucha, bezradna wobec zimy, głodu, odwodnienia.  Mrozy w nocy sięgały dwudziestu stopni, a śnieg przecież nie grzeje, choć taki jest puszysty. Wychodziła więc na drogę z podklejonym ogonkiem, licząc na dobrego człowieka. 

Kenel w garażu wydał jej się wybawieniem - i słusznie. Bo jednak ktoś jej pomógł, zareagował i postanowił przede wszystkim ją uratować. Dobrze, że są ludzie, którzy nie hołdują zasadzie -"najpierw pomyśl, potem działaj", tylko najpierw działają. To kolejna sunia zabrana z bezdomności przez osobę prywatną, my, jako fundacja na widok tego zdjęcia straciłyśmy głowę... Dziewczynka jest młoda i duża - ok. 30 kg. Nazwałyśmy ją Campari i oto jest nasza wersja Campari z lodem... 

A od Państwa zależy, czy damy radę, bo u nas też decyzje zapadają, zanim się zastanowimy, czy nas na to stać. 

Supporters

Loading...

Supported by 20 people
820 zł (41%)
To reach our goal: 1 180 zł
Donate