Zmiażdżone i kalekie kociątko błaga o pomoc i ludzką łaskę Fundraiser can

KociKlik.pl realizuje 40 cel. Jest nim pomoc dla kotka Farcika

 


Pomóc można na dwa sposoby:

Wchodząc na stronę KociKlik.pl, gdzie każde odsłonięcie obrazka oznacza 5 groszy dodanych do zbieranej puli.

oraz dokonująć dobrowolnej wpłaty klikając "WESPRZYJ"
 

__________________________________________________

OPIS CELU:

Zmiażdżone i kalekie kociątko błaga o pomoc i ludzką łaskę.

Nazwałyśmy go Farcik, ale czy będzie miał farta i przeżyje, zależy tylko od Was, jego woli życia i umiejętności specjalistów weterynarii.

Każdy grosz na leczenie = malutki % szansy na życie !!!

 

Farcik trafił do nas kilka dni temu, po alarmującym telefonie o małym, wyrzuconym i rozjechanym przez samochody kociątku :( 

Pojechałyśmy natychmiast. Naszym oczom ukazał się mały, brudny kotek, wtulony w człowieka tak bardzo, jakby chciał się z nim stopić i zostać tak na zawsze, otulony bezpiecznymi dłońmi... Panie karmicielki, które widziały zdarzenie powiedziały nam, że maluszek nie chodzi.

 

Sprawdziłyśmy – kociątko ciągnęło za sobą bezwładne nóżki, próbując ponownie wspiąć się na kolana człowieka :( Widok rozdzierający serce. A my milion myśli w głowie, czy to miednica, kręgosłup, czy narządy wewnętrzne są całe, czy nie ma krwotoku wewnętrznego...?

Decyzja była natychmiastowa – Śląskie Centrum Weterynarii. W drodze Farcik dostał wysokiej gorączki. Na miejscu okazało się, że termometr wskazuje 42˚ C. Cały ciąg badań, RTG, USC, krew…

 

Takie maleństwo, takie malutkie kocie dziecko, tak przerażone i tak strasznie cierpiące… Jaki to musi być ból! 

Prześwietlenia wykazały obustronne złamanie kości miednicy i to w fatalnych miejscach. Co gorsze pęknięte kręgi w tym właśnie odcinku oraz obtłuczoną wątrobę i poważnie obtłuczone nerki.

 

Kilka dni czekałyśmy na wieści ze szpitala, by dowiedzieć się jakie są rokowania, bo pierwszego dnia były kiepskie. Czy nerki będą pracować? Czy wątroba nie odmówi posłuszeństwa?

Niestety wieści nie są najlepsze. Choć parametry znacząco się poprawiły, Farcik od kilku dni nie oddaje samoczynnie moczu.Kilka razy dziennie jest cewnikowany. Póki co, z powodu obrzęku pękniętych kręgów, nie wiadomo, czy rdzeń kręgowy jest cały, czy został trwale uszkodzony.

Jeszcze nie wiadomo, czy ten malutki chłopczyk nie wstaje z powodu połamanej miednicy, czy uszkodzenia rdzenia, bo czucie w łapkach jest zachowane.

By to sprawdzić maluszka czekać będzie prawdopodobnie bardzo kosztowne badanie rezonansem.

Tak czy inaczej to małe, kocie dziecko, tak bestialsko zmasakrowane przez człowieka, czeka bardzo, naprawdę bardzo długie i mega kosztowne leczenie, a po nim równie długa rehabilitacja.

 

Bez względu na to, czy będzie chodził, czy będzie kaleką, czy będzie sikał czy nie - będziemy o niego walczyć! Jest przecież masa kotków, które na wózeczkach wiodą szczęśliwe życie.

Kochani,
Uratowaliście już z nami masę kotków w podobnym stanie i błagamy Was teraz o ratunek dla Farcika – o ofiarowanie mu szansy na leczenie!
Prosimy sprawcie, by Farcik naprawdę miał farta trafiając ze swoją prośbą o życie do Waszych serc !

Poomoc.pl i KociKlik.pl 

postanowiły wesprzeć zbiórkę kwotą 1500zł

56 people supported

50 zł

Anonymous

3maj się Koteczku
5 zł

Krzysztof

10 zł

Anonymous

10 zł

kociara

10 zł

Jery

40 zł

Anonymous

Show more

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość