Bite, głodzone, chore, słabe, ograbione z młodości i zdrowia. Mogą mieć jeszcze lepszą opiekę, jeśli pomożesz

Closed
Supported by 49 people
1 565 zł (15,65%)

Started: 04 October 2019

Ends: 25 November 2019

Thank you for your support - every penny counts.
Together we have great power!
As soon as we receive the result of the action, we will post it on the site.

Bite, głodzone, chore, słabe, ograbione z młodości i zdrowia. Wyeksploatowane do granic możliwości, pozbawione praw. Zaniedbane. Porzucone, niechciane, zapomniane przez świat i ludzi. Odbierane interwencyjnie, ratowane z rąk oprawców.

One wszystkie znalazły schronienie w Benkowie. Miejscu, gdzie codzienny rytm dyktują potrzeby zwierząt, bo to one są tu najważniejsze. Tu jest ich dom. Tu są bezpieczne. Tu nikt ich nie bije. Nikt nie zmusza do morderczej pracy. Tu dostają największy dar – drugie życie pełne miłości.

Działamy od 2010 roku. Przez blisko dekadę pomocy otrzymały od nas setki zwierząt. Aktualnie pod naszą opieką jest ponad 150 braci mniejszych. Głównie są to konie, krowy, owce, kozy, kucyki, lamy, świnki, osły, psy oraz koty. Ale w Benkowie swój dom znalazły również wielbłąd, szopy, strusie, lisy, nutrie, kangury, pawie oraz jeżozwierze. Swoje miejsce na ziemi mają tu także gęsi, kaczki, indyki oraz kury i gołębie. Jesteśmy po to, by nieść pomoc wszystkim zwierzętom w potrzebie.

Prowadzimy też wiele zajęć edukacyjnych dla dzieci, jeżdżąc do szkół i przedszkoli.

Nasz zwierzaki mieszkają w dwóch dzierżawionych gospodarstwach leżących obok siebie. Każdego dnia mają zapewnione bezpieczne schronienie, odpowiednie karmienie, stały dostęp do czystej wody. Każdego dnia mają również sprzątane. Wymieniana jest słoma czy trociny, dodawana jest nowa ściółka – odpowiednia dla gatunku.

Każdego dnia dwie pary rąk, rąk Pawła i Michała - sprzątają boksy. Każdego dnia dwie pary tych samych rąk roznoszą setki kilogramów siana i słomy, by każdy z mieszkańców ośrodka miał czysto i sucho. By czuł się dobrze i bezpiecznie.

Bo każdego dnia, bez względu na to, czy to dzień powszedni, czy też święto, mieszkańcy Benkowa muszą mieć zapewnione jak najlepsze warunki do życia.

Kochani. Kto u nas był, ten wie, że każda złotówka, jaką od Was otrzymamy, jest wydawana na zwierzęta. Na ratowanie ich życia, leczenie, utrzymanie. Kto u nas był ten wie, że jest u nas skromnie, ale zwierzakom niczego nie brakuje. Kto u nas był ten wie również, że nie mamy pracowników, a cała opieka nad tak ogromnym stadem, spoczywa na naszych barkach. Czasem wspierają nas w miarę swoich możliwości wolontariusze, za co jesteśmy im bardzo wdzięczni. To dla nas bardzo duża pomoc i z całego serca za nią dziękujemy.

Dziś, po blisko dekadzie prowadzenia ośrodka dla skrzywdzonych zwierząt, ośmielamy się Was prosić o pomoc. O rzecz, która w naszej działalności jest niezbędna, a na którą po dziś dzień nie udało nam się odłożyć środków. Marzy nam się traktor, który wspomógłby nasze ręce. Odciążył spracowane kręgosłupy. Sprawił, aby codzienne obrządki zwierząt szły znacznie szybciej. A szybsze sprzątanie to więcej czasu przeznaczonego na zabiegi wkoło chorych podopiecznych.

Znaleźliśmy odpowiedni sprzęt. To traktor na tyle nieduży, że da się nim wjechać do naszej stajni i wiat i wypchnąć obornik. Jednocześnie ten sam traktor wsparłby nasze ręce przy rozwożeniu setek kilogramów siana i słomy dla zwierząt. Pomógłby też utrzymać teren w czystości, bo przy takiej obsadzie dużych zwierząt gospodarskich robi się i błoto.

Cena traktora wraz z jego wyposażeniem (przyczepka, krymer, bronki, pług śnieżny) to 9000 zł. Jego transport do nas to kolejne 1000 zł. Traktor jest stosunkowo tani, ale dla nas ta kwota jest nieosiągalna.

Prosimy pomóżcie nam nabyć sprzęt o jakim od dawna marzymy by żyło się łatwiej i nam i zwierzętom. Idzie zima. To najcięższy dla naszych rąk i pleców okres. Prosimy, wesprzyjcie nas, sprawcie, by nasza praca stała się łatwiejsza i szybsza. Skorzystają na tym nasi podopieczni.

Supporters

Loading...

Supported by 49 people
1 565 zł (15,65%)