Pusia - pięć kilogramów miłości

Started: 11 February 2014

Ends: 09 May 2014

Kochani Darczyńcy - w imieniu PUSI składamy gorące podziękowania za okazaną pomoc finansową!!! 

Z żalem informujemy, że Pusia podobnie jak Jackie do dnia dzisiejszego nie znalazła domu stałego. Nie doczekała się swojego opiekuna, czułego, troskliwego, wyrozumiałego - który wynagrodziłby jej wszystkie dotychczasowe cierpienia. W fundacji znalazła ukojenie. Nie doznaje już przemocy fizycznej, głodu, lęku. Nikt jej nie bije, nie kopie i nie głodzi. Koszmarna przeszłość pozostawiła jednak głęboki ślad w pamięci Pusi. Nawet wtedy, kiedy osobiście delikatnie próbuję zapiąć jej smyczkę przed pójściem na spacer Pusia wpada w popłoch. Ucieka sunąc brzuszkiem po podłodze, chowa się w zakamarkach, delikatnie popuszcza mocz ze strachu. W delikatny sposób zapinam jej smycz, biorę na ręce i wynoszę na podwórko. Dopiero wtedy suczka orientuje się ,że są przed nią  same chwile radości - czyli spacerek w lesie. Unosi wtedy tułów i wesoło drepcze merdając przy tym ogonkiem.
Po zabiegach operacyjnych sfinansowanych przez darczyńców ( sterylizacji i pierwszej części mastektomii) - czeka nas drugi zabieg. Nie unikniemy drugiej  mastektomii. Guzowatość listwy mlecznej wzmogła się. Jej dolna część "otwiera" się. Po cichutku liczymy na to ,że nie powstały w niej komórki nowotworowe... Musimy Pusię ponownie operować.





W imieniu PUSI dziękujemy!!!!!!!!!!!! Zapraszamy na bloga fundacji 

Supporters

Loading...

Supported by 43 people
555 zł (37%)