Los Domu SieRottka w Twoich rękach - rattuj rottki!

Pomorska Fundacja Rottka
organizator skarbonki

Dom SieRottka  to przystań dla niechcianych, chorych, niekiedy sprawiających problemy bezdomnych rottweilerów. To nasze centrum pomocy rottweilerom, a sporadycznie także innym psom. Znajduje się na Pomorzu, w okolicach Pruszcza Gdańskiego. Zwykle przebywa w nim rotacyjnie około 10 psów, które zmieniają się, są adoptowane i na ich miejsce przyjmujemy kolejne.       

Tylko dzięki istnieniu Domu SieRottka możemy pomagać tak wielu psom. To szansa dla nich, jakiej w wielu przypadkach nigdy by nie otrzymały. Z powodu niskiej ilości chętnych na adopcję rottweilerów w schroniskach, te psy są często usypiane, nie dostają swojej szansy. Nasz Dom SieRottka to ich przepustka do życia, przystanek na drodze do własnego domu.      

Dom SieRottka to taki rozbudowany, bardziej zaawansowany Dom Tymczasowy. Przez niego przewija się większa część rottweilerów, którą bierzemy pod swoje skrzydła. Kiedy pies do nas trafia zazwyczaj od razu konieczna jest wizyta weterynaryjna, przeprowadzenie badań, wdrożenie leczenia. Gdy tylko stan zdrowia na to pozwala przeprowadzamy kastrację/sterylizację. W Domu SieRottka obserwujemy również zachowanie naszych podopiecznych i staramy się jak najdokładniej je scharakteryzować. W miarę możliwości sprawdzamy, czy rottek nadaje się do domu z innymi psami, z kotami, czy akceptuje lub toleruje dzieci, obcych, gości, znajomych. Czy poradzi sobie z nim przeciętny właściciel psa, czy też wymaga właściciela znającego rasę i posiadającego odpowiednie cechy charakterologiczne. Dobrze przeprowadzona obserwacja to zwiększenie szans na odpowiedni dobór domu adopcyjnego. Psami stale zajmują się dwie osoby: Marta Pogorzelska i Jarosław Roman oraz wolontariusze. Jarek i Marta od kilkunastu lat związani z rottweilerami, od kilkudziesięciu zajmujący się zwierzętami (psami, kotami, końmi). Nasze psy są w rękach profesjonalnych opiekunów, posiadających wieloletnie doświadczenie z zakresu pracy trenerskiej, resocjalizacyjnej i socjalizacyjnej z psami, Jarek dodatkowo posiada uprawnienia i licencję z zakresu pracy pozoranta z uprawnieniami FCI (Federation Cynologique Internationale).    

Marta Pogorzelska - trening mondioringu

Właśnie do Domu SieRottka kierujemy psy ze skłonnościami lub epizodami agresji, co do których istnieje podejrzenie lub pewność, że kogoś ugryzły, a niejasne są dokładne okoliczności w jakich to się stało. Marta i Jarek mają warunki a także doświadczenie niezbędne do tego, aby przeprowadzić obserwację ustalającą czy można go bezpiecznie wydać do adopcji czy też wymaga dalszych konsultacji i terapii behawioralnej. W innym przypadku te psy skazane byłyby na śmierć. Prowadząc także centrum pomocy dla ofiar pogryzień wiemy, jak bardzo ważne jest, by właściwie ocenić psa i niefrasobliwie nie narazić innych na utratę zdrowia czy życia, o ile można coś wczesniej przewidziec lub przepracować z psem oraz odpowiednio pomóc nowym opiekunom w adopcji.    

Oczywiście to wszystko kosztuje. Utrzymanie psów w Domu SieRottka, karmy, suplementy, wizyty weterynaryjne, badania, leczenie, konsultacje specjalistyczne... to koszty, koszty, koszty... Niestety, nasz Dom SieRottka obecnie ma ponad roczne zadłużenie w spłacie faktur za jego utrzymanie, a my nie możemy sobie pozwolić na tak ogromną zaległość. Obecnie od roku 2014 do września 2015 zalegamy w płatnościach na ponad 40 000 zł i ten dług stale, co miesiąc jest powiększany. Nie możemy sprostać tym kosztom, nie posiadamy finansowania z gmin czy urzędów, sami staramy się zdobyć pieniądze na karmę, leczenie i pomoc dla naszych psów. Niestety, nie na wszystko wystarcza. Bez Waszego wsparcia psy nie mogłyby liczyć na takie miejsce jak Dom SieRottka. Dlatego każda pomoc jest ważna. Finansowa jest obecnie najważniejsza, niestety nie możemy, mimo całej naszej miłości do zwierząt i troski, jaką je otaczamy, funkcjonować bez pieniędzy. Potrzebna jest także pomoc rzeczowa (karma, smakołyki, zabawki, suplementy, lekarstwa, posłania, obroże, smycze, kagańce oraz rzeczy do sprzedaży na “bazarkach”) oraz osobista – umówiona wizyta w Domu SieRottka z podarunkami i smakołykami dla naszych psów, to nie tylko ogromna przyjemność dla psów ale również bardzo często terapia ucząca takiego psiaka od zera, że istnieją ludzie, którzy są dobrzy, że ręka nie tylko bije, ale potrafi również głaskać i dawać przyjemność...  

Każdy z psów będących pod naszą opieką przebywa u nas tyle, ile jest to konieczne. Czasem czas socjalizacji czy leczenia jest długi, niekiedy okres oczekiwania na wymarzony dom wydłuża się w nieskończoność, ale nie wydajemy psów pochopnie, zdarzają się także odmowy – wszystko dla ich dobra. Jeśli nie mamy miejsca w kojcach niejednokrotnie psy trafiają do Marty i Jarka do domu, gdzie, choć ciasno (mają także swoje zwierzęta), to bezpiecznie i mogą czekać na swój prawdziwy dom.

Naszym marzeniem jest zwiększyć ilośc miejsca dla psów w Domu SieRottka, mieć nowe kojce i środki na utrzymanie kolejnych psów, ale obecnie jest to niemożliwe, a z powodu zaległości los obecnych psów może stanąć pod znakiem zapytania. Nie możemy do tego dopuścić! Prosimy o pomoc i wsparcie dla naszej codziennej walki o dobro psów. Nasz cel to: opłacenie kosztów utrzymania psów w Domu SieRottka od roku 2014 do września 2015, likwidacja ogromnego zadłużenia i zapobieżenie zakmnięcia Domu SieRottka.

Darowizny trafiają bezpośrednio do fundacji:
0%
0 zł Supported by 0 people CEL: 45 000 ZŁ