Skiper i Solo - jedno cierpienie z dwóch różnych stron!

Supported by 129 people
3 791 zł (75,81%)
To reach our goal: 1 209 zł
Donate

Started: 28 March 2021

Ends: 01 July 2021

Przeglądając facebook'a natrafiliśmy na post Ani, znanej nam miłośniczki zwierząt. Pilnie poszukiwała pomocy dla psa znalezionego w Poniatowej. Ania ciągle komuś pomaga, teraz my pomogliśmy jej... Tego samego dnia przyjechał do nas Skiper, pies z Gniewoszowa... Psiaki z dwóch różnych stron, ale czują to samo - porzucenie, samotność i ból.

SKIPER. Widząc go pierwszy raz na żywo, zobaczyliśmy dużo bólu i cierpienia w psich oczach... Możemy tylko się domyślać jak długo szukał pomocy. Co w tym czasie się wydarzyło, zanim trafił na posesje prosząc o ratunek, wie tylko on...

Dodatkowe badania pokazały to czego gołym okiem nie było widać... Otwarte złamanie łapy wydawało się nam być dostatecznym cierpieniem dla Skipera. Zdjęcie RTG wykazało złamanie także drugiej tylnej łapy, w kości piszczelowej. Dosyć, że łapa z otwartym złamaniem wymaga amputacji to drugą też trzeba złożyć. I to pod warunkiem że stan Skiperka na to pozwoli, kość złamana jest na 3 części. Skiper jest bardzo słaby, rokowania są ostrożne... W czasie tułaczki stracił sporą ilość krwi. Czy może być gorzej? MOŻE!

Skiperek jest mocno poobijany i POGRYZIONY. Po wygoleniu sierści oczom ukazały się dziury po zębach. Są dosłownie wszędzie - na głowie, na karku, na miednicy. I to nie koniec Kolejne badania wykazały zmianę na jądrze... Na szczęście nie ma przerzutów, ale przez zbyt dużą ilość wymaganych zabiegów, zabieg kastracji z usunięciem guza trzeba będzie przenieść w czasie. Psiak mógłby tego nie przeżyć Ponadto Skiper ma anemię oraz to, czego najmniej w tym momencie nam trzeba - BABESZJOZĘ. Wyjęto z niego dużą ilość kleszczy, to nie polepsza sytuacji...

Obecny stan Skiperka nie pozwala poddać go jakimkolwiek zabiegom, jest wzmacniany kroplówkami, odpoczywa bezpieczny w lecznicy, jest cewnikowany. Wiemy jedno. Już nikt go nie skrzywdzi, już nie zostanie sam - ma nas!

SOLO. Został znaleziony przy leśnej drodze, osłabiony, wychudzony i niewidomy. Wczoraj został przywieziony do lecznicy na Norwida, gdzie lekarze przeprowadzają już badania. Pies ma na sobie dużo kleszczy, ma mocno zarysowane żebra, kości miednicy i kręgosłupa. Ma gęstą sierść, ale uwierzcie, pod nią są same kosteczki...

Pies ma około 12 lat. Waży 16 kg i sięga kolan, gdy odzyska prawidłową wagę, będzie fajnym, puszystym dziadkiem. Niestety nie widzi, na dniach czeka go konsultacja okulistyczna. Jego oczy są praktycznie białe, chodząc po lecznicy, odbija się od ścian i wpada na krzesła. Na szczęście słyszy więc gdy tylko oswoi się z nowymi zapachami i głosami, będziemy pracować nad tym, by podążał za naszym wołaniem. To spokojne i piękne psisko, nie wykazuje agresji, jest łagodnym pacjentem mimo stresu.

Skiper i Solo już dzisiaj przyjmują rezerwacje na domek stały. Nie mamy schroniska ani Azylu... Dla Solo mamy miejsce w Psierocińcu, ale może nam uda się znaleźć odpowiedzialny domek na ostatnie lata życia psiaka? Psierociniec i tak ma dużo swoich podopiecznych.

Ze względu na naszą sytuację finansową, która jest kiepska utworzyliśmy specjalną zbiórkę na "utrzymanie" obu psiaków. Staramy się pomóc każdej schorowanej bidzie a do 1% jeszcze dużo czasu. Prosimy Was o wsparcie naszej zbiórki. Wiemy, że wspólnie uda nam się ocalić Skipera i Solo.

Supporters

Loading...

Supported by 129 people
3 791 zł (75,81%)
To reach our goal: 1 209 zł
Donate