Sonia – znaleziona przy budzie w stanie agonalnym...

Closed
Supported by 49 people
940 zł (47%)

Started: 04 April 2016

Ends: 04 June 2016

Thank you for your support - every penny counts.
Together we have great power!
As soon as we receive the result of the action, we will post it on the site.

W jednym z domów tymczasowych przebywa suczka Sonia – piękna, łagodna, w typie owczarka niemieckiego. Jest bardzo mądrą, ułożoną dziewczyną. Człowieka kocha ponad wszystko! Głaskanie, drapanie po brzuchu i za uchem przyjmie w każdej ilości. Choć nie jest kruszynką to jednak najchętniej weszłaby na kolana i do łóżka swojego opiekuna. Jest także bardzo łagodna w stosunku do kotów. Często wyleguje się na kanapie razem z kocimi przyjaciółmi i człowiekiem.

Niestety, jej życie nie zawsze tak wyglądało. Sonia ma teraz około 13 lat. Większość tego czasu spędziła na łańcuchu przy budzie. Typowy gospodarski pies – krótki łańcuch, puste miski. Posiłek 2 razy w tygodniu – to trzymało ją przy życiu. Kiedy jej „opiekun”, gospodarz zmarł, o psie wszyscy zapomnieli. Została znaleziona przywiązana do budy w stanie agonalnym. Psi szkielecik trafił do wolontariuszki kilka lat temu. Kroplówki, wysokojakościowa dieta, suplementy uratowały jej życie. Dolegliwości skórne, rany zostały zaleczone i wygojone. Nie mamy zdjęć sprzed kilku lat, ale uwierzcie, trudno było rozpoznać w tym psie owczarka niemieckiego! Dziś jest piękną suczką, co widać na zdjęciach. Doskonale odnalazła się w domu, lubi się przytulać, z wdzięczności za uratowane życie swojej opiekunce nieustannie daje całusy. Liże i przymila się przy każdej okazji. Przede wszystkim – nie mieszka przy budzie! Kanapa, legowisko – to jej nowy świat. Chodzi na spacery – na smyczy albo luzem. Na początku nie potrafiła się odnaleźć, dziś jest wzorową spacerowiczką.

Tylko... z chodzeniem coraz gorzej. Niestety, straszne warunki w jakich spędziła wiele lat odbiły się na jej zdrowiu. Niedożywienie, zimno, brak opieki weterynaryjnej zrobiły swoje. Soni doskwiera silny ból stawów, są zmiany zwyrodnieniowe. Suczka jest konsultowana u dwóch weterynarzy, potrzebuje drogich badań i leków. Diagnoza jest dramatyczna – to najgorszy przypadek dyspalzji, jaki widzieli w całej swojej karierze zawodowej. Stawy są skrajnie zniszczone, panewki powypaczane. Jest mowa o kuracji komórkami macierzystymi, o operacji. To nic pewnego, stan jest fatalny. Jeśli jednak tylko będzie można, te kroki zostaną podjęte. Trzeba wykonać kolejne badania. Na dziś na pewno potrzebne są drogie leki: Trocoxil i preparaty z kwasem hialuronowym. Bez nich Sonia nie może chodzić, nie może stanąć o własnych siłach.

Potrzebujemy funduszy, by opłacić diagnostykę, leki i ewentualne zabiegi. Kwoty nas jednak przytłaczają. Sonia zasługuje na tę pomoc. To zadośćuczynienie za krzywdy, które człowiek jej zadał. To leczenie jest dla niej szansą na życie. Teraz, kiedy jej los się odmienił, ma odejść? Nie możemy do tego dopuścić! Prosimy, pomóżcie!

Supporters

Loading...

Organizator
0 aktualnych zbiórek
681 zakończonych zbiórek
Supported by 49 people
940 zł (47%)