Ratujemy szczeniaka zrzuconego z pierwszego piętra

Supported by 499 people
16 408 zł (82,04%)
To reach our goal: 3 592 zł
Donate

Started: 03 May 2021

Ends: 07 July 2021

Trzyletnie dziecko zrzuciło  szczeniaka z pierwszego piętra. Piesek przeżył, ale ma połamane łapki w pięciu miejscach. Ratujemy go, został odebrany interwencyjnie. Jest już w szpitalu w Warszawie. Dostał leki przeciwbólowe, przeciwzapalne, przeciwwstrząsowe, antybiotyki i czeka na 3 operacje.

Jesteśmy wstrząśnięci sytuacją, która miała miejsce w domu jednorodzinnym w Karczewie.  Mały chłopiec zepchnął na dół małego, czterokilogramowego pieska, bo ten bał się wychodzić na dwór. Rodzice dziecka nie są zainteresowani losem psa.

Od babci dziecka, dowiedzieliśmy się, że chłopiec był i jest niegrzeczny i dokuczał nie tylko szczeniaczkowi, ale również kotu, który musiał bronić się przed malcem. Zwierzęta uciekały i chowały się przed małym dzieckiem. Niestety, nic to nie pomagało, gdyż  trzyletni chłopiec był zostawiany ze zwierzętami bez nadzoru dorosłych, a rodzice nie reagowali.

Ten mały piesek był prawdopodobnie maltretowany przez trzyletnie dziecko. To była żywa zabaweczka, z którą chłopiec mógł robić, co chciał. Dla szczeniaka te zabawy skończyły się tragedią, połamanymi łapkami.

Stan psychiczny pieska jest straszny, to zdewastowany ze strachu szczeniaczek. Gdy zbliża się do niego człowiek, odwraca głowę w drugą stronę i trzęsie się, jakby czekał na cios. 

Filipka czekają trzy skomplikowane operacje. Szczeniaczkiem zajmie się jeden z najlepszych chirurgów w Warszawie dr. Krajewski. Operacje na cieniutkich kościach szczeniaczka przy takim połamaniu to wirtuozeria chirurgii.

Operacje będą przeprowadzone, jeżeli zbierzemy na ratowanie Filipka ogromną sumę, czyli 10 tys. zł. Jeżeli nie zbierzemy, będziemy musieli podjąć decyzję o amputacji obu łapek.

Przygotowujemy dokumentację do prokuratury oraz sądu rodzinnego. Czy ten ośmiomiesięczny, maltretowany szczeniak może liczyć na Twoją pomoc? Pomyśl, Darczyńco, ile wycierpiał ten piesek, ile strachu i lęku przeżył w swoim króciutkim życiu. Jest już bezpieczny, jest w klinice całodobowej, czeka na operacje. Ale czy stanie na łapki zależy od Ciebie, Darczyńco. Prosimy w imieniu Filipka.

Supporters

Loading...

Supported by 499 people
16 408 zł (82,04%)
To reach our goal: 3 592 zł
Donate