Pomóż przetrwać Torze kolejny dzień w schronisku



Tora to około 8 letnia amstaffka. Do schroniska trafiła w maju 2011 roku. Na swoją szansę czeka już ponad trzy lata... Super ułożony pies, łagodna, przemiła, karna - zawsze jednak musi być jakieś ALE... Została oddana przez właścicieli z powodu braków możliwości jej leczenia. Tora jest alergiczką, w związku z czym, gdy trafiła do schroniska była pokryta wieloma ranami. Niestety tradycyjne leczenie (wprowadzenie karmy dla alergików i 'garści leków') nie przyniosło oczekiwanych rezultatów. Sunia musi przyjmować cyklosporynę (w tabletkach), miesięczny koszt leczenia wynosi kilkaset złotych. Tora ma wspaniały charakter, w stosunku do ludzi jest bardzo łagodna, pozwala na wszelkie zabiegi pielęgnacyjne, ładnie się bawi.

Jednak stało się, Tora została zaadoptowana. Mysleliśmy, że wygrała los na loterii. Niestety... Pierwsza kontrola po adopcji suni była 27 maja, potem kolejne 3 próbowano umówić, ale nie można się było dodzwonić. Podczas 4 wizyty udało się zastać jednego z członków rodziny, który poinformował, że Tora jest na spacerze, ale w domu nie było śladów obecności psa, żadnych misek, czy legowiska.
Inspektor czekała na powrót psa ze spaceru, wtedy po kilkunastu minutach została poinformowana, że właścicielka jednak gdzieś z psem pojechała. I tak wielokrotnie zwodzono inspektorkę. 24.06 zostało złożone zawiadomienie na policję. A 31.06 udało się odebrać Torę w takim stanie, jak na dalszych zdjęciach.

Opis jej stanu:
Atopowe zapalenie skóry, zakażone zaropiałe,zadrapane rany. Na skórze wszystkie możliwe pasożyty. Suka była wychodzona i bardzo głodna, jak szła do samochodu to rzuciła się na suchy chleb dla ptaków, który leżał na trawie. W schronisku zjadła od razu cala miskę suchej karmy. Tora była bardzo brudna, jest podejrzenie, ze mieszkała w jakimś chlewie. Była karmiona makaronem i innymi resztkami, co tylko zaostrzało objawy jej alergii. Dwa lata leczenia Tory w schronisku zostały zaprzepaszczone, pies jest znowu w fatalnym stanie i długo będzie dochodził do siebie...



Jest zachipowana i WYSTERYLIZOWANA!

Tora ma lepsze i gorsze okresy, raz jest super, a znów za jakiś czas stan skóry diametralnie się pogarsza.



Ostatnimi czasy było okej, można było odstawić cyklosporynę i Tora jadła wyłącznie karmę hypoalergiczna, co w zupełności wystarczało.

Na dzień dzisiejszy (06.08.14) jej stan uległ pogorszeniu, na skórze ponownie pojawiają się ranki, bardzo bolą ją opuszki co utrudnia jej poruszanie się.


Na pewno upały i pełne słońce nie sprzyjają temu, a więc na spacery wychodzi raczej gdy jest już chłodniej, a niebo jest zachmurzone.



Tora jest w stanie funkcjonować wyłącznie na karmie HILLS Z/D - do najtańszych nie należy, ale taką musi przyjmować.

To taki cudny pies o wspaniałym charakterze, a tak się musi nacierpieć...

Bardzo prosimy Państwa o wsparcie w utrzymaniu Tory. Kwota zbiórki umożliwi nam 4 miesiące utrzymania suczki. Pomóż Torze przetrwać kolejny dzień w Schronisku. Jej choroba jest dla niej wyrokiem...

Zapraszamy na ansz fun page na faccebooku, gdziemożna śledzić dlasze losy Tory i innych naszych podopiecznych.
https://www.facebook.com/Krakowskie.Towarzystwo.Op ieki.nad.Zwierzetami

Wsparli

100 zł

Anonymous

5 zł

Anonymous

60 zł

Anonymous

To piękny pies - mam nadzieję, że wyzdrowieje!
10 zł

Anonymous

5 zł

Anonymous

Powodzenia kochana! :)
20 zł

Anonymous

zdrowiej perełko

Show more

Darowizny trafiają bezpośrednio do fundacji:
Supported by 44 people
1 295 zł (129%)