Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Rezultat zbiórki :
Mija kolejny rok, odkąd opłacamy pobyt naszego Fiodora w płatnym hoteliku pod Człuchowem. To miejsce daje mu bezpieczeństwo, opiekę i spokój, których tak bardzo potrzebuje. Koszt jego utrzymania to około 9 zł dziennie, a przez cały rok zbiera się z tego ogromna kwota. Sami nie bylibyśmy w stanie jej udźwignąć. Dlatego z całego serca dziękujemy każdej osobie, która wpłaca choćby najmniejszą kwotę na rzecz Fiodora. To właśnie dzięki Wam możemy zapewnić mu dach nad głową, pełną miskę i opiekę każdego dnia. Każda wpłata ma znaczenie. Każda złotówka pomaga nam opłacić kolejny dzień pobytu Fiodora w hoteliku. Dziękujemy, że jesteście z nami i że razem dajemy Fiodorowi szansę na godne, bezpieczne życie. Wynik zbiórki: [tu wpisz aktualnie zebraną kwotę] zł Dziękujemy za każdą wpłatę i każde udostępnienie!

Fidor nie zasłużył na śmierć, nie zasłużył na uśmiercenie za wierność i miłość do swojego opiekuna.
Hotel dla psów jest jego domem. W marcu tego roku minie 6 lat jak Fidor przebywa pod Człuchowem, 86 kilometrów od Koszalina w hotelu dla czwóronogów u Magdy.

Fidor miał w swoim psim życiu ogromnego pecha, gdy w życiu jego opiekuna, z którym był związany od szczenięcych lat, pojawiła się kobieta i to ona skrzywdziła tak mocno Fidora, że życie psa zamieniło się w pasmo nieszczęść.
Od samego początku nie lubiła Fidora i pod nieobecność partnera traktowała go bardzo źle, co Fidor zapamiętał, aż do dnia gdy w niefortunnej sprzeczce, nazwanej później przepychaniem i zabawą pies stanął w obronie "Pana" i ugryzł kobietę. To zaważyło na dalszym życiu psa...
Mężczyzna musiał wybrać albo kobieta, albo pies, wygrała ona, oprawczyni. Fidor w wieku 1,5 roku trafił do schroniska do zimnego boksu, na twardą paletę.

Popadł w depresję, był z dnia na dzień bardziej smutny, kolejne dwie adopcje były nieudane. Fidor dwukrotnie trafiał do schroniska. To był bardzo zły czas, kierownictwo schroniska podjęło decyzję, aby psa uśpić, bo pracować z nim nie miał kto.
Ponieważ znamy Fidora od szczeniaka informacja o tym, że ma być uśpiony, zatrwożyła nas, bo wiedziałyśmy, że nie zasłużył na taki los. W marcu 2017 roku zabrałyśmy Fidora ze schroniska w Koszalinie i umieściłyśmy w hoteliku pod Koszalinem, który zmieniłyśmy na inny u Magdy pod Człuchowem.

Fidor jest w nim do dnia dzisiejszego i traktuje go jak dom, jesteśmy przekonane że już nim pozostanie. Jest w nim bezpieczny to jest najlepsze miejsce dla takiego psa jak Fidor, skrzywdzonego, zranionego.
W dramatycznej historii życia Fidora przegrał z kobietą, która od początku nie lubiła psa i go dręczyła, wówczas trafił do Schroniska. W Schronisku doszło do 2/3 nieudanych adopcji, po czym został skazany na śmierć, eutanazję. Gdy był w schronisku, w stosunku do nas nigdy nie przejawiał oznak agresji, nigdy nas nie zaatakował, jak również Magdy, która opiekuje się nim od prawie 6 lat na hoteliku!
Fidor powoli wchodzi w starczy wiek, nie liczymy już że znajdzie nowy dom, odpowiedzialny z prawdziwego zdarzenia, jestesmy pogodzone z tym, że do śmierci będzie mieszkał w hoteliku.

Boimy się więc, że przyjdzie czas gdy nie będziemy miały za co opłacić opiekę nad nim i trafi ponownie do schroniska, a to będzie już jego koniec... Tyle lat walki o niego pójdzie na marne i zostanie uśpiony! Z plakietką agresywnego, bo taką lata temu otrzymał.
Czy dobrze zrobiłyśmy ratując go od uśpienia? Nigdy w to nie wątpiłam i nadal nie wątpię! Zbiórka ta jest na kolejnych 6 miesięcy. Prosimy pomóż Fidorowi on ma tylko NAS!
Ładuję...