Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Przerażona biegała po asfaltowej drodze w lesie. Porzucona. Pogryziona. Pełna kleszczy. Fifi cudem przeżyła…
Las w miejscowości Dąbrowica- to właśnie tam, na asfaltowej drodze w jego środku, rozegrał się dramat. Ktoś ją porzucił… Małą suczkę w typie yorka. Biegała po jezdni, zdezorientowana, wystraszona, jakby czegoś szukała. Może człowieka, który ją zostawił? Może ratunku?
Fifi miała szczęście jedna z nas ją zauważyła, zatrzymała się, nie przeszła obojętnie. Była pogryziona, skrajnie zaniedbana i dosłownie oblepiona kleszczami. Dostała imię Fifi. Dziś wiemy, że ma około 6 lat. I wiemy też, że ktoś potraktował ją jak śmiecia. Szukanie właściciela nie przyniosło żadnych efektów. Nikt jej nie chce. Nikt jej nie szuka. Bo ktoś celowo ją zostawił – w lesie, na łasce losu. Fifi już dość wycierpiała. Teraz jest bezpieczna – trafiła pod skrzydła Stowarzyszenia Rozmerdane Ranczo, gdzie otoczyliśmy ją opieką. Ale przed nią długa droga do zdrowia.

Fifi potrzebuje:
🔸 szczepień,
🔸 odrobaczenia,
🔸 zabezpieczenia przeciw kleszczom,
🔸 czipa,
🔸 badań krwi,
🔸 zabiegu kastracji i usunięcia guza z listwy mlecznej.
To wszystko to ogromne koszty – potrzebujemy 2 000 zł, by pokryć leczenie i przygotować ją do adopcji.
Fifi zasługuje na nowe życie. Spokojne, pełne miłości, bez cierpienia. Nie pozwólmy, by jej historia skończyła się w lesie. Prosimy – pomóżcie nam dać jej drugą szansę. Każda złotówka to realna pomoc.
Ładuję...