Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
4 dni po adopcji Filemon uległ wypadkowi. Po tym jak uciekł, DOM ADOPCYJNY STWIERDZIŁ ŻE JUŻ GO NIE CHCE I NIE WYKAZAŁ NAWET WOLI SZUKANIA KOTA!! Pokonalismy 120 km żeby odnaleźć Filemona.
Po wielu godzinach udało się go znaleźć. Niestety okazało się że Filemon się nie wypróżnia. Badanie RTG pokazało że kocio ma złamane kręgi w kości krzyżowej i zwichnięcie stawu biodrowego. Kocio został zacewnikowany. Wokalizował bo był cały obolały i BARDZO CIERPIAŁ!!! Wiedzieliśmy że musimy zrobić wszystko żeby go ratować. Filemon dziś już jest po badaniu rezonansu, a to ogromne koszty.
Każdego dnia cieszymy się z kupki i siku bo to daje nadzieję, że nerwy, które zostały prawdopodobnie uszkodzone, zregenerują się i Filemon będzie mógł normalnie funkcjonować.
Mamy nadzieję, że Filemona opuści pech, bo już wrócił z jednej adopcji, a kolejna zakończyła się dla niego TRAGICZNIE! Mamy ogrom chorych kotów, w tym kilka maluszków, które trafiły do nas po wypadkach. Bez Waszej pomocy nie uda się pomóc kolejnym biedom, więc ośmielamy się prosić WAS O POMOC!!!
Ładuję...