On czekał już na śmierć, ale to nie był ten dzień...

Zbiórka zakończona

Rozpoczęcie: 9 Maja 2021

Zakończenie: 22 Maja 2021

Dziękujemy za Twoje wsparcie – każda złotówka jest cenna.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.

Dziura w uchu i martwica. Smród, że ciężko się do niego zbliżyć. Dorosły kocur o wadze 1,9 kg. Dziesiątki kleszczy, pchły, dziura w mordce. On czekał już na śmierć, ale to nie był ten dzień.

Pani Sara znalazła kota u siebie na podwórku. Nie ruszał się, nie uciekał, był zbyt wycieńczony, zrezygnowany,  wyglądał, jakby pogodził się ze swym losem. Ale my postanowiliśmy o niego zawalczyć. Dzięki pani Sarze został przetransportowany do weterynarza, który od razu wdrożył leczenie. Ucho przebite właściwie na wylot, zapewne podczas kociej walki. Wdarło się zakażenie i martwica. Oczyszczono ranę, podano antybiotyki. 

Na mordce kolejna dziura na wylot, sącząca się ropa. Rana została zaopatrzona. Pobrano krew do badań, wyciągnięto dziesiątki kleszczy. Kot jest bardzo wychudzony, osłabiony i apatyczny. Aleeeee ma apatyt i dobrze reaguje na leki. Rokowania są ostrożne, ale jesteśmy jak zawsze dobrej myśli. Kocurek otrzymał imię Fredziu.

Jak zawsze zwracamy się do Was z prośbą o pomoc w opłaceniu leczenia, kastracji kota. Każdy przelew, każda złotówka ma znaczenie.

Pomogli

Ładuję...

Wsparło 14 osób
507 zł (25,35%)