Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Drodzy Zwierzolubni,
wystartował konkurs, który wygrywają zbiórki, wsparte przez jak największą ilość UNIKALNYCH Darczyńców. To oznacza, że liczy się ilość osób, które uda nam się zachęcić do wpłacenia choćby złotówki na naszą zbiórkę, dlatego bardzo Was prosimy o aktywność. O to żebyście poprosili swoich zwierzolubnyuch znajomych, żeby również wpłacili małe co nieco, ale i poprosili swoich znajomych, aby zrobili to samo.
Naszą organizację prowadzimy już od 15 lat. Powstała, aby nasze wczesniejsze działania miały większą siłe przebicia, ale też aby były sformalizowane i przejrzyste.
Od naszych początków do dzisiaj powstała cała masa organizacji, które działają w tej samej przestrzeni co my, a mimo to potrzebujących naszej pomocy zwierząt nie ubywa, niestety.
Na pokład przyjmujemy w 99% psy. Te, które nie mieszczą się w systemie opieki nad bezdomnymi zwierzakami. Systemie strasznie niedoskonałym, który nie wspiera np. tych zwierząt, które zostały porzucone na opuszczonych posesjach albo rodzą się u ludzi, którzy o siebie nie potrafią zadbać, a co dopiero o zwierzęta. Gros z tych psiaków to dzikie lub półdzikie stworzonka, z którymi praca nad zbudowaniem lub odbudowaniem ich zaufania do człowieka trwa naprawdę długo, czasem miesiące, a czasem dłużej.
Armani, Gyzelda, Owczar, Niunia, Jagoda, Zara i wiele tych, które z nami są, ale i tych, które już znalazły człowieka na wyłączność to ogony, które uratowałyśmy dzięki grupie dobrych ludzi wokół nas wspierających nasze działania.
Na liczniku dawno przekroczyłyśmy 1000 dusz, które trafiły na nasz pokład. Teraz nasze działania są ograniczane rosnącycmi kosztami utrzymania zwierzaków i działania fundacji.
Zawodowo pracujemy poza fundacją, a działania na rzecz naszych Fundacjuszy wykonujemy w czasie wolnym po pracy, często w biegu między pracą, rodziną i własnymi ogonami. W naszej organizacji zatrudniamy tylko jedną osobę, która codziennie karmi, dba o czystość, ale i przytula i drapie po pleckach i za uchem.
Staramy się aby nasi podopieczni w oczekiwaniu na swoich ludzi na wyłączność przebywali w dofnych warunkach, dających im poczucie bezpieczeństwa i zapewniających dobry stan zdrowia zarówno fizucznego jak i przychicznego.
Wszystkie fundusze zgromadzone na tej zbiórce przeznaczymy na karmę, opiekę weterynaryjną i poprawę warunków bytowania w naszym ośrodku adaptacyjnym.
Z góry dziekujemy z całego serca wszystkim, którzy nas wesprą zarówno wpłącając, jak i rozsyłając informację o tej zbiórce :)
Ładuję...