Bezdomy Gacuś zabrany z ulicy musi zaufać od nowa...pomóżcie

Wsparło 16 osób
400 zł (26,66%)
Brakuje jeszcze 1 100 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 29 Lipca 2019

Zakończenie: 31 Grudnia 2020

08 Stycznia 2020, 10:00
Jem już z ręki!

Jestem już miesiąc w hoteliku i pilnie się uczę! Zobaczcie- potrafię już nie bać się człowieka na tyle, by zjeść z ręki.

I w tajemnicy Wam powiem- tylko szaaa- drapią mnie już troszkę po klatce piersiowej i nie protestuję :-)

Pokaż wszystkie aktualizacje

17 Grudnia 2019, 12:43
Skracamy dystans ;-)

Blisko, coraz bliżej! Choć na razie jestem niedotykalski - to już akceptuję człowieka na 30-50 cm ;-)

Dziękuję wszystkim, którzy mnie nie przekreślają i we mnie wierzą,  za wsparcie <3

10 Grudnia 2019, 15:58
29.11.19 PRZEPROWADZKA

Udało nam się znaleźć miejsce dla Gacusia w hoteliku z behawiorystą! Będziemy Wam relacjonować postępy naszego dzikuska, na które bardzo liczymy. 

Bądźcie z nami, prosimy nawet o drobne wpłaty, koszt hoteliku z behawiorystą jest dla nas bardzo wysoki.

21 Listopada 2019, 14:03
Filmik

Nasz dzikusek nieśmiało podchodzi, ale na więcej nie możemy liczyć. Potrafi zjeść smaczka z ręki opiekunki i tyle osiągnęliśmy przez 8 miesięcy. Konieczny jest behawiorysta. Prosimy Was o wsparcie.

Gacuś koczował w okolicy Sadownego (woj. mazowieckie) wraz z innym bezdomnym psem. Gdy zainteresowała się nimi pani Ania i zaczęła dokarmiać, trzymali się już w okolicy jednego miejsca. Powolutku nabierali zaufania, choć Gacek był tym psem, który trzymał dystans.

Drugi psiak zaufał już na tyle, że dał się głaskać, Gacek przyglądał się z dystansu. Pani Ania szukała pomocy wszędzie. Znalazła fundację, która zdecydowała się wziąć pod swoje skrzydła puchatego i śmielszego psa. Gacek zostałby na ulicy sam… zagubiony, nieufny. Mamy już 2 psy nieadopcyjne, a dziki, nieufny pies to długi pobyt w hotelik. Rozsądek podpowiadał co innego - nieufny pies, ale serce nie pozwoliło odwrócić wzroku… A może po złapaniu przełamie się i zaufa człowiekowi? I tak zapadła decyzja – bierzemy go. Pani Ania odłowiła go w klatkę-łapkę i dowiozła do zaprzyjaźnionego Hoteliku . To było 18 marca. Dziś, po 8 miesiącach w hoteliku, różowo nadal nie jest. Oto relacja od opiekunek Gacka:

„Gacuś już nie siedzi skulony w kacie, jak się wchodzi do kojca, tylko biega i oszczekuje. Generalnie ciężki przypadek. Niby jest progres, bo nie paraliżuje go, jak wchodzimy, ale bardzo słabo nawiązuje kontakt, mimomimo że jest u nas długo."

Gacka czeka długi pobyt w hoteliku i praca z behawiorystą, dlatego prosimy Was o wsparcie w długim procesie, by psiak od nowa zaufał człowiekowi… Miesięczne koszty są dla nas bardzo duże, a to tylko jeden z wielu potrzebujących pomocy...

Pomogli

Ładuję...

Organizator
3 aktualne zbiórki
5 zakończonych zbiórek
Wsparło 16 osób
400 zł (26,66%)
Brakuje jeszcze 1 100 zł
Wesprzyj