Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Halinka szła nocą z resztką łańcuchowej uprzęży w kierunku lepszego jutra (czyt. prosto pod koła wracającej z adopcji Ani).
Na szyi pasek zamiast obroży a w brzuchu... kolejne łańcuchowe pokolenie mające bronić podwórka. 
Halina ułożyła się wygodnie na kanapie samochodu i tak podróżując, jakby była zawodowym pasażerem, przyjechała z Anią do Kundelka.

Niedługo później urodziła kolejne pokolenie, które na pewno nie będzie bronić podrówka. Na pewno nie skończy na łańuchu. Na pewno nie podzieli losu swojej mamy.
Nowe pokolenie ma na imię Dzidzia i jest wiecznie głodną, ruchliwą dziewczyną. Na razie Halina nie pozwala nam zapoznać się z nią bliżej ale mamy nadzieję, że z czasem się to zmieni.

Poznajcie więc Halinę i Dzidzię i jeśli możecie, dorzućcie złotówkę przygotowań do adopcji Haliny oraz, wkrótce również Dzidzi.
Każdy podopieczny zostaje adoptowany przebadany, odrobaczony, odpchlony, zaszczepiony, zaczipowany, wykastrowany, zabezpieczony przeciw kleszczom.
To wszysto ogromne koszty i bardzo potrzebujemy w tym Waszego wsparcia.
Prosimy, dorzućcie złotówkę do skarbonki Halinki.