Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Pomóżmy - Uratujmy razem kota Henia. Henia, bo właśnie tak go nazwaliśmy.
Dziś nasz świat stanął na głowie, kiedy otrzymaliśmy zgłoszenie o kocie, który błąkał się po miejscowości Barcino. Szok i niedowierzanie to pierwsze nasze odczucia. Na jego łapie widniała ogromna, przerażająca rana, która zdawała się być wyrokiem. W jego oczach było widać ból, cierpienie i prośbę o pomoc.

Rana była ogromna, gniła i cuchnęła, był odwodniony, wyczerpany i niesamowicie zpchlony. Bez chwili namysłu zabraliśmy go do gabinetu weterynaryjnego, gdzie dr Łukasz Kisielewski postawił na nogi cały swój zespół, by pomóc Herniowi. Podczas pierwszych badań klinicznych wystawił najgorszą możliwą diagnozę – to guz nowotworowy, który pękł, a rana jest ogromna i bardzo bolesna.
Po szeregu zabiegów i wdrożeniu doraźnego leczenia farmakologicznego zespół doktora Łukasza wykonał dodatkowo zbieg akceleratorem zimnej plazmy, który jest swoistą rewolucją w leczeniu weterynaryjnym.

Mało tego Henio stracił wszystkie zęby, co dla kota wolnożyjącego samo w sobie jest wyrokiem śmierci!

Kochani, Henio ma szansę na życie, ale przed nami długa i potężnie kosztowna walka. Każda złotówka to krok bliżej do jego zdrowia i bezpieczeństwa. Prosimy o wsparcie i udostępnianie tej zbiórki – razem możemy ocalić jego życie, jako ludzie po prostu jesteśmy mu to winni...
Z całego serca prosimy i dziękujemy!
Ładuję...