Horror w hodowli zarejestrowanej w ZKwP. Najbardziej zadbane były tu puchary i medale!

Rozpoczęcie: 20 Września 2021

Zakończenie: 2 Maja 2022

Guzy, wrośnięte szwy po cesarskim cięciu, dziury w dziąsłach - przetoki, zapalenia skóry, oczu, uszu, przerośnięte pazury, marketowa karma, porozrzucane kości i nieświeże mięso.

Horror w hodowli zarejestrowanej w ZKwP... Najbardziej zadbane były tu puchary i medale. Na ścianie brakowało na nie miejsca. 

Ostatnia kontrola była przeprowadzona w 2018 roku, według hodowczyni. W protokole z kontroli czytamy, że psy były we wzorowej kondycji, ale w zaleceniach, sugestia, by je odchudzić. Właścicielka twierdzi, że w takich warunkach trzymała psy od zawsze, i że dba o niej doskonale. Smród, jaki zastają nasi inspektorzy, to efekt zaniedbań nie tygodni, a lat.

Brak jakiejkolwiek dezynfekcji, porozrzucane kości, tania marketowa karma lub rzucone nieświeże mięso. 

I ten stół do przygotowywania posiłków... jedzenie i fekalia razem.

Psy śpią w piwnicy, na paletach, które są pokryte cienkimi kocami. Niewymieniane, nieprane od nie wiadomo kiedy.

Psiaki z dziurami w dziąsłach i przetokami, podawane mają do jedzenia kości.

Kiedy sprawdzamy uzębienie jednego psa, zęby nagle same wypadają.

Zapalenia oczu, uszu, przerośnięte pazury. Te psy nie miały zapewnionej nawet podstawowej pielęgnacji. Pieniądze lepiej było wydawać na alkohol.

Właścicielka jest agresywna, zarówno względem pracowników schroniska, jak i policjantów. Co chwile zmyślona kolejna historia. Kiedy zadajemy jej pytania, o konkretne zabiegi, nie potrafi odpowiedzieć. W domu nie ma żadnej dokumentacji weterynaryjnej poza profilaktyką szczeniąt i rodowodami. Opowiada o chorobach ortopedycznych, o cesarskim cięciu, które wykonano kilka lat temu, nie potrafi nam odpowiedzieć, dlaczego psiak nie był na kontroli po zabiegu i nie ściągnięto mu szwów.

To musiało być dawno, bo nawet po bliźnie nie został ślad, za to poniżej szwów, znajdujemy kolejny guz.

Odebraliśmy łącznie 29 psów - 11 szczeniąt i 18 dorosłych. Hodowla została usunięta z członkostwa ZKwP.  

Niektóre psy na drugi dzień miały uczestniczyć w wystawie psów. Prosto z takich warunków.

Kochani, bardzo prosimy Was o pomoc dla uratowanych psiaków. Przed nami wiele zabiegów, m.in. usunięcia guzów, przetok, sterylizacji i kastracji. Dalsza diagnostyka. To dla nas ogromne koszta i wyzwanie przyjąć pod opiekę 29 psów jednego dnia. Pod naszą opiekę trafiły jamniki królicze i miniaturowe, buldożki, mops, pinczer małpi, charciki. Dla wszystkich szukamy także domów tymczasów, a dla szczeniąt stałych.

Pomogli

Ładuję...

10 551 zł
Wsparło 214 osób
Wesprzyj