Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Edit:
Zebraliśmy 15 000 zł dzięki Państwa hojności - pięknie dziękujemy.
Podnieśliśmy kwotę zbiórki, żeby móc pomóc większej ilości zwierzaków i opłacić faktury weterynaryjne za kolejne psy, które do nas trafiaja. Jeżeli zechcecie Państwo wspomóc, będziemy wdzięczni.
Prowadzenie schroniska dla bezdomnych zwierząt to obietnica. Obietnica, którą składamy każdemu uratowanemu psu i kotu — że ich nie zawiedziemy, że będą bezpieczne, zaopiekowane, wyleczone i kochane.

Że zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by znalazły dobre, odpowiedzialne domy. I że nie porzucimy ich, jeżeli domu nie będzie - zostaną wtedy z nami i dostaną to, co najlepsze.

One na nas liczą.

Te obietnice możemy spełniać tylko wtedy, gdy jesteście z nami i wspieracie nasze działania.
Od 2009 roku w naszym schronisku pomoc otrzymały setki zwierząt potrzebujących opieki, wsparcia, leczenia i często skomplikowanych operacji. Przede wszystkim jednak dostały to, co najważniejsze — miłość i czas, który pozwolił im na nowo zaufać człowiekowi.

Nie jesteśmy dużą, medialną organizacją. Nie mamy zespołu od social mediów ani efektownych filmów. Nie potrafimy „robić zasięgów”. Ale u nas psy i koty są kochane. Mają zapewnioną opiekę weterynaryjną, troskliwych opiekunów i pełne miski.

Mają też ciepło. Jednak im dłużej trwa zima, tym wyższe stają się koszty ogrzewania. Część schroniska wciąż nie jest ocieplona — po prostu nie starczyło nam na to środków.

Ma zdjęciu jest POLDZIO - kiedy do nas trafi, był łysy i wychudzony. Trząsł się z zimna i prosił wzrokiem o pomoc, ale ludzie odwracali się od brzydkiego szkielecika. Dzisiaj jest po serii specjalistycznych badań, wiemy co mu dolega, co 3 dni kapiemy Poldzia w leczniczych szamponach, otrzymuje leki i specjalistyczną karmę. Futro odrasta, a Poldzio powoli odzyskuje wiarę w dobroć człowieka. Jeszcze trochę i będzie szukał kochającego domu na zawsze.
Dlatego dziś prosimy o pomoc. Każde wsparcie to realna pomoc i kolejny krok w dotrzymaniu obietnicy, którą codziennie składamy naszym podopiecznym. Zebrane środki przeznaczymy na:
1. kompleksową pomoc dla zwierząt, które trafiają do nas w czasie mrozów — często wychudzonych, schorowanych i zrezygnowanych.
2. zakup ekogroszku niezbędnego do ogrzania schroniska. Boguszyce to dom dla 70 psów i 10 kotów. Dom, w którym chcą czuć się bezpiecznie i wiedzieć, że już nigdy nie będą spać w zimnie.

SZCZENIACZEK OSKAREK - wyrzucony w mrozy jak niepotrzebna rzecz. Stał przy drodze i płakał, nie wiedział co ma robić i jak sobie poradzić. Dziś szykuje się do adopcji do nowego domu, gdzie będzie miał kochającą rodzinę i dużo ciepła.

NEGRA - ofiara wypadku samochodowego. Przyszła z uszkodzonym kręgosłupem i złamaną łapką. Długo walczyliśmy, żeby przekonać ją, że człowiek potrafi być dobry i że ona także może być przytulana i głaskana. Dzisiaj szaleje w grupie i biegnie do każdego wolontariusza na przytulanki.

DZIADECZEK został znaleziony na środku zamarzniętego stawu. Ewidentnie ktoś go tam zostawił. Był przerażony i wyziębiony. Ze strachu bał się zrobić nawet kroczek. To spokojny, grzeczny serniorek, oceniany na ok 16 lat. W schronisku powoli dochodzi do siebie, ma już ulubiony koszyczek i swoją grupę starszych piesków, z któymi żyje w zgodzie. Męczą go trochę bolące stawy, ale dostaje sumplementy i leki - robimy wszystko, żeby pomóc mu zapomnieć o przykrych przeżyciach z przeszłości.
Codziennie otrzymujemy po kilka telefonów z informacja o zwierzęciu potrzebującym pomocy - my zaś prosimy Was o pomoc, żebyśmy mogli dalej odpowiadać na prośby i działać na najwyższym poziomie.
Ładuję...