Jak im pomóc? Jak im nie pomóc?

Wsparło 178 osób
5 047 zł (201,88%)
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 11 Września 2019

Zakończenie: 1 Stycznia 2020

"I nie miłować ciężko i miłować..."-ten cytat z polskiej literatury pasuje tu jak ulał. Bo miłość nie polega na tym, że kalkulujemy bilans zysków i strat. Kochamy psy i nie potrafimy ich zostawić bez pomocy. Ale miłość to także odpowiedzialność, a ta ma bezpośrednie przełożenie na finanse, których przewidzieć nie sposób. Podobnie jak tego, kogo dziś i w jakim stanie spotkam na drodze... Jak więc mamy im pomóc? A jak nie pomóc w takiej sytuacji?

PESTO - klasyczna ofiara polskiej rzeczywistości - pies zabawka, uroda jest jego tragedią. Kolejne domy i tymczasy zaowocowały głęboka traumą. Jest w hotelu z resocjalizacją i pobędzie tam jeszcze trochę. A zaczęło się jak zawsze od telefonu - zabierzcie, pomóżcie, wesprzemy finansowo! Piękny, grzeczny piesek, zaraz znajdzie domek! Bo my niestety wyjeżdżamy a on tutaj zostanie sam... Na zdjęciu - PESTO z Gabrysią w Artemidzie.

To FREYA- zabrana z czwórką sporych szczeniaków. Razem pięć dużych psów w fundacji, setki złotych na podstawowe zabiegi. Szczeniaki, prócz jednego, już w domach, ona w hotelu a faktury na biurku...

Co roku w Polsce 90 TYSIĘCY BEZDOMNYCH PSÓW TRAFIA DO SCHRONISK! Możliwości małej fundacji są w porównaniu z tym bilansem na granicy zera... Chociaż w same tylko wakacje zabraliśmy z ulic i złych warunków blisko 30 psów.

Jeśli mamy pomagać odpowiedzialnie musimy się liczyć z tym, że każdy pies generuje indywidualne potrzeby i koszty. Obecnie największym problemem nie jest głód, tylko skrzywiona psychika, agresja, dzikość. To efekt porzucenia, samotności, braku poczucia bezpieczeństwa, niezauważonych przez nikogo chorób, dręczenia - także przez dzieci. Mamy więc psy prezenty, które się nudzą, mamy więźniów wypasionych kojców, psy zabawki, psy modne, psy na pokaz, psy zamiast alarmu na pustych posesjach, psy nigdy nie leczone, psy na łańcuchach, psy w ciemnych chlewikach... Psy - istoty o wiele wrażliwsze, inteligentniejsze i wierniejsze od swoich właścicieli. Za polską umysłową nędzę i zacofanie w połączeniu z pieniędzmi i modą - płacą straszliwą cenę.

Polskie psy to męczennicy - ofiary powszechnej, zbiorowej głupoty, kabotyństwa, pychy i chamstwa panującego wszędzie - na wsi i w mieście. Każde środowisko inaczej potrafi zamęczyć psa. Innych krzywd doznają w mieście, innych na wsi, ale ofiarą pada 90 tysięcy rocznie. Zamiast wybawienia mają schronisko, najczęściej mordownię. A tam makabryczne transporty, selekcje, byle jak, bez znieczulenia wykonywane zabiegi, kojce spłukiwane lodowatą wodą, brak wybiegu, wzajemne zagryzienia. Psi holokaust za publiczne pieniądze.

Witamy w prawdziwym świecie.

DELTA trafiła do nas w stanie ciężkiego przerażenia, ze zgniecionym okiem. W najbliższym czasie operacja usunięcia nieczynnej gałki ocznej, która krwawi i ropieje... Cud, że sunia oswoiła się na tyle, że będzie można ją zapakować do transportera... Prawdopodobnie nie znajdzie już domu, będzie zawsze fundacyjna, ale na szczęście jest u Uli, a nie za kratami.

Jest nam coraz trudniej, zamiast coraz łatwiej. Niezapłacone faktury nie dają spać po nocach, w siedzibie fundacji jest coraz więcej psów, bo nie ma pieniędzy na hotele. Nie mamy żadnego finansowania "od państwa", mamy tylko te zbiórki... Każdą trzeba napisać, zebrać materiał zdjęciowy, a w tym czasie inne sprawy wzywają... Stare zbiórki wiszą na stronie, ale one są wciąż aktualne! Oto więc kolejna - opisująca naszą działalność w zderzeniu z rzeczywistością. JAK MAMY POMAGAĆ? A JAK MOŻNA NIE POMÓC?

To Nutella - najnowsza nasza rezydentka... Przed nią bardzo długa droga. Ma ok 4 lata, od zawsze na bezdomności, dziesiątki porodów... Nareszcie odłowiona i wysterylizowana przez gminę miała jechać do Szczytów. Z piekła do piekła? Jak nie pomóc Nutella? Jak jej pomóc? 

Prosimy, pomóżcie nam się pozbierać po wakacyjnych "żniwach"...

Pomogli

Ładuję...

Organizator
6 aktualnych zbiórek
16 zakończonych zbiórek
Wsparło 178 osób
5 047 zł (201,88%)
Wesprzyj