Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Kochani, jest nam trudno, ale wiemy, że z Wami możemy pokonywać nawet najtrudniejsze momenty ❤️
Dzięki wcześniejszym zbiórkom w ub. roku wydaliśmy do adopcji blisko 200 zwierząt. Tak, to setki realnie ocenionych istnień.




Nasza działalność to wolontariat, dwoimy się i troimy, aby każdą wolną chwilę poświęcić na ratowanie zwierząt.
Obecnie pod naszą opieką non stop przebywa ogrom zwierząt, głównie psów i kotów. W tym roku chcemy pomagać jeszcze skuteczniej - bądź z nami!

Wspomniane przy zakładaniu zbiórki szczeniaki zostały razem z mamą przez nas zabrane. Kilka znalazło już domy. Mama okazała się poważnie chora, ale walczymy o jej komfort życia.
Aza z wrośniętym w szyję łańcuchem została adoptowana!
W międzyczasie przyjeliśmy ogrom zwierzat, ale wiemy, że z Twoim sparciem możemy działać jeszcze skuteczniej.
Błagamy Cię – pomóż nam ratować tych, którzy nie mają głosu.
Aza na interwencji, łańcuch nieco ponad metr, upał 38 stopni, a obroża wrasta jej w szyję. Poniżej zdjęcia po odbiorze.


(Aza obecnie szuka domu)

Pisząc do Ciebie, nie mamy już wyboru. Każdego dnia patrzymy w oczy zwierzętom, które przeszły przez piekło. Odbieramy je z łańcuchów, z ciemnych, zimnych piwnic, z pustostanów, gdzie przez tygodnie nikt nie słyszał ich cichego skomlenia.

Wychudzone, przemarznięte, zrezygnowane. Często porzucone jak śmieci, bez imienia, bez nadziei. Widzieliśmy psy przywiązane do drzew w środku lasu, wyrzucane z pędzących samochodów, trzymane w szopach bez światła i wody. Zabieraliśmy z rąk oprawców zwierzęta, które przez lata znały tylko ból i strach.
(Poniżej maks w dniu odbioru, musiał zostać ostrzyżony. To nie było łatwe zadanie, lata zaniedbań sprawiły, że pokryła go skorupa z brudu i filcu).

(Maks przebywa pod naszą opieką, jest leczony, przeszedł operację - szukamy mu domu)

Kocięta z zaawansowanym katarem, które walczyły o każdy oddech, patrząc na nas błagalnie, jakby pytały: „czy to już koniec?”.


(Żuko obecnie szuka domu stałego)

Dzięki takim ludziom jak Ty, te zwierzęta dostały drugą szansę. Dziś są bezpieczne, kochane, zaopiekowane przez naszych wolontariuszy. Ich przemiany możesz zobaczyć na zdjęciach – to żywe dowody, że każda, nawet najmniejsza wpłata, naprawdę ratuje życie.


Ale teraz… teraz nie wiemy, czy damy radę dalej pomagać. Nasze samochody – wysłużone, prywatne – odmawiają posłuszeństwa, nie są dostosowane do takiej ilości ratowanych zwierząt.

Każda kolejna interwencja to walka nie tylko o życie zwierząt, ale i o to, czy w ogóle do nich dojedziemy.
Żywe szkielety, Kira i Lila obie znalazły domy Nie były chore - ZAGŁODZILI je młodzi ludzie.

A czasem liczy się każda minuta. Bo gdzieś tam, w ciemnej komórce, ktoś właśnie kona w samotności. Gdzieś tam, w mrozie, upale ktoś czeka na ratunek, który może już nie nadejść.

Potrzebujemy samochodu. Nie dla wygody. Dla życia. Dla tych, którzy nie mają nikogo poza nami. Każdy dzień zwłoki to cierpienie, którego nie da się opisać słowami. To strach w oczach, które już widziały zbyt wiele.

Twoja pomoc to nie tylko auto. To narzędzie do ratowania życia. To szansa, by zdążyć na czas – na interwencję, do weterynarza, na wizytę przedadopcyjną. Ta zbiórka to zabezpieczenie środków na codzienną działalność i zakup samochodu.

To nadzieja, że jeszcze nie wszystko stracone. Każda złotówka z tej zbiórki to realna zmiana. To leczenie i diagnostyka zwierząt odebranych z piekła. To kastracje i sterylizacje, by kolejne nie musiały cierpieć. To karma, leki, środki czystości, których zużywamy tony. To wsparcie interwencji, gdzie trzeba działać szybko, cicho, skutecznie.

(W miejscu ze zdjęcia jest aż 9 psów, które chcemy zabrać)
Nie obiecujemy cudów. Prosimy o szansę. O to, byśmy mogli dalej ratować. Byśmy nie musieli patrzeć w oczy zwierzętom i mówić: „przepraszamy, nie zdążyliśmy”. Spójrz na zdjęcia poniżej. To psy, które miały umrzeć, a dziś śpią na kanapach. To koty, które nie miały szans, a dziś mruczą w ramionach człowieka, który dał im dom.



Pomóż nam pomagać. Pomóż w tej jeździe z nadzieją. Każda wpłata, każde udostępnienie, każda dobra myśl – naprawdę ratuje życie. Dziękujemy, że jesteś. Bez Ciebie nie damy rady.
Wzajemnie Pomocni – Fundacja dla Ludzi i Zwierząt
Ładuję...