Ratujemy psy, by nie wyjeżdżały do schronisk, by nie trafiały w złe ręce. Ale potrzebujemy Waszej pomocy!

12 dni do końca
Wsparło 400 osób
14 585 zł (85,79%)
Brakuje jeszcze 2 415 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 4 Lipca 2020

Zakończenie: 25 Sierpnia 2020

11 Sierpnia 2020, 21:56
Jeszcze jeden zakręt i będziemy na prostej... Do szczęścia już tak niewiele brakuje...

Fernando - jeden z psiaków, którego uratowaliśmy przed schroniskiem jest już gotowy by zamieszkać w nowym domu. Po poprzednim życiu zostały jedynie wspomnienia i... dług na naszym koncie.

Prosimy dobrych ludzi o pomoc w spłacie faktury oraz o pomoc w znalezieniu domu dla psiaka. Jeśli możesz wesprzyj naszą zbiórkę...

Pokaż wszystkie aktualizacje

22 Lipca 2020, 09:31
[Aktualizacja]

Niestety buldożek AMEK nie żyje. Pozostało 10 psiaków, które nadal potrzebują naszej i waszej pomocy. Nie zostawiajcie ich.

Jego wyniszczony do granic możliwości organizm nie podołał. Serce przestało bić. Przepraszamy za tych, którzy przyczynili się do Twojej śmierci psiaku. Lekarze robili, co mogli, jednak nasza pomoc przyszła zbyt późno. Mieliśmy nadzieję, że pokażemy Ci, co to znaczy normalny dom... Widzimy się po drugiej stronie słoneczko.

Cały czas mamy wyrzuty sumienia, że mieliśmy zabrać, chociaż kilka psów z Radys, ale nie jesteśmy po prostu w stanie. My tu ratujemy psiaki właśnie przed wyjazdem do tej mordowni. W krótkim czasie wjechało do nas 11 psów. Jesteśmy zapchani do granic możliwości. Musimy Was błagać o pomoc dla tej jedenastki!

Wszystkie psiaki muszą przejść pełną diagnostykę, musimy je odpchlić, odrobaczyć, zaszczepić od chorób zakaźnych oraz wścieklizny, a także zaczipować i wykastrować. Żaden psiak nie zostanie zaadoptowany, dopóki nie będzie wyleczony, wykastrowany i zaczipowany. Niektóre psy mają również choroby skórne, choroby oczu, pasożyty wewnętrzne. W najgorszym stanie jest psiak w typie buldożka. Staruszek, który zapewne jest odpadem z pseudohodowli, jest zagłodzony, ma problemy skórne, mikrofilarie, udar słoneczny, ma prawdopodobnie padaczkę a może i inne problemy neurologiczne. (zdjęcie główne)

Następna bida to sunia z 6 dzieci, którą oszczeniła się pod niezamieszkanym domkiem letniskowym. Następne 2 bidy to sunie wyrzucone przy ruchliwych trasach. Ostatni psiak to pies, który całe życie spędził przypięty łańcuchem do budy. Właściciel oddawał "go już 2 razy w inne dobre ręce, ale zawsze skurwysyn wraca" - to są słowa właściciela. I głupi, bo skacze jak wściekły i po płotach idzie i kury sąsiadom zagryza - to również słowa właściciela.

Nie mogliśmy go tam zostawić. Historie każdego psiaka będziemy przedstawiać w osobnych postach.

Błagamy o pomoc dla tych biedaków. Wiemy, że teraz cała uwaga skupia się na "radysiakach", ale pamiętajcie, proszę, że od lat ratujemy psy, by zapobiegać ich wyjazdom do schronisk. Dzięki temu są zaopiekowane, socjalizowane oraz mają czynnie szukane domy, a nie przepadają w schronisku.

Pomogli

Ładuję...

12 dni do końca
Wsparło 400 osób
14 585 zł (85,79%)
Brakuje jeszcze 2 415 zł
Wesprzyj