Poranione, wycieńczone, schorowane. Pomóż nam im pomagać...

do końca
Wsparły 83 osoby
7 602 zł (25,34%)
Brakuje jeszcze 22 398 zł
Adopcje

Rozpoczęcie: 28 Marca 2022

Zakończenie: 30 Września 2022

Godzina: 23:59

PILNE! Brakuje nam środków zupełnie na wszystko. Myśleliśmy, że pomimo pandemii uda nam się wyjść na prosto. Niestety, wybuchła wojna na Ukrainie. Tak jak się zaczęła wojna zbiórki stanęły w miejscu, Darczyńcy wykruszają się... Prosimy pomóżcie, bez Waszej pomocy te zwierzęta umrą, w wielu przypadkach w niewyobrażalnych męczarniach.

Kiedy trafia do nas zwierzę wymagające pomocy, nie myślimy o tym, skąd weźmiemy pieniądze na opłacenie faktur. Myślimy tylko o tym, aby ratować życie, niekiedy życie, które gaśnie... Jutro stoi pod wielkim znakiem zapytania. Brakuje nam środków zupełnie na wszystko. Czy kiedyś nadejdzie dzień, że będziemy mogli pomagać bez martwienia się, z czego pokryć koszty leczenia, zakupu pokarmu i zapłacić rachunki. Od samego początku istnienia naszej działalności to walka, walka o życie naszych podopiecznych i fundusze na ich leczenie, utrzymanie.

Ostatnia deska ratunku dla potrzebujących jeży pomocy to ośrodki rehabilitacji, takie jak nasz. Pomagamy jeżom całą dobę, 7 dni w tygodniu, bez względu na rejon z którego pochodzą.

Od 2017 roku nasza Fundacja prowadzi Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Kobylnicy. Nasz ośrodek nie jest finansowany przez samorządy, utrzymujemy się głównie dzięki darowiznom i datkom od ludzi, którym los zwierząt nie jest obojętny. Dzięki tym ludziom możemy funkcjonować i starać się pomagać.

Trafiają do nas różne gatunki dzikusów, jednak najliczniejsze są jeże.

Jeże są objęte w Polsce ochroną gatunkową, ich liczebność z roku na rok drastycznie spada...

Trafiają do nas w różnym stanie: potrącone przez samochody, podkoszone przez kosiarki, zaplątane w żyłki, sznurki, pogryzione przez psy, schorowane, poranione, wycieńczone, a także sieroty.

Większości z nich udaje się pomóc, po odchowaniu, leczeniu, rehabilitacji i przystosowaniu do życia na wolności przywracamy je do środowiska naturalnego.

Jeże wybudzają się teraz z hibernacji, wiele z nich wpada pod koła samochodów, zostają poranione podczas prac porządkowych w ogrodzie, pogryzione przez psy, inne skrajnie wycieńczone po hibernacji. Lada moment zacznie się sezon rozrodczy, pojawia się jeżowe maluchy...

Wielu z naszych kolczastych podopiecznych jest w trakcie leczenia, zmaga się z różnymi infekcjami, pasożytami wewnętrznymi i chorobami skóry. Wymaga specjalistycznego karmienia: specjalistyczne mieszanki, karmy, preparaty.

Także te, które już powracają do zdrowia są karmione pokarmem zbliżonym jak najbardziej do naturalnego: owady karmowe, mysie oseski, kurczaki jednodniowe, świeże mięso, a także karmami z wysoką zawartością mięsa.

Utrzymanie tak licznej gromadki to dla nas ogromne wyzwanie finansowe. Nigdy nie odmówiliśmy żadnemu jeżowi pomocy. Przyjmujemy jeże z różnych miejscowości, nie tylko tych okolicznych.

W tym momencie każdy przyjęty osobnik jest przyjmowany ponad nasze możliwości finansowe. Konto świeci pustkami, zapasy się skończyły. Staramy się pomóc, a później się martwimy jak opłacić leczenie, zakupić jedzenie, zapłacić rachunki. Ktoś powiedzieć może, że jak Was nie stać to nie bierzcie zwierząt. Jednak nie mamy serca zostawić potrzebujących pomocy jeży... To żywe istoty.

Na co dzień widzimy jak jeże z bardzo ciężkimi obrażeniami potrafią dojść do zdrowia i pełnej sprawności. Nieraz są to tygodnie, innym razem miesiące.

Staramy się zapewnić naszym podopiecznym jak najlepsze warunki, aby mogły jak najszybciej powrócić do natury.

Dzięki Waszej pomocy nie będziemy musieli martwić się o jutro, nie będziemy musieli odmawiać pomocy tym, co jej najbardziej potrzebują...

Serdecznie dziękujemy za jakiekolwiek wsparcie, każda złotówka ma dla nas i naszych podopiecznych znaczenie. Tylko dzięki Wam możemy starać się pomagać tym zwierzętom...

Pomogli

Ładuję...

do końca
Wsparły 83 osoby
7 602 zł (25,34%)
Brakuje jeszcze 22 398 zł
Adopcje