Uwiązano go do łańcucha. Czeka na śmierć, choć chce żyć

3 dni do końca
Wsparło 25 osób
851 zł (14,18%)
Brakuje jeszcze 5 149 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 13 Maja 2019

Zakończenie: 25 Maja 2019

Mam 8 miesięcy i wołają na mnie Kajtek. Ale czy dlatego, że jestem taki mały? Chyba nie, bo ze mnie duży chłopak już. Zostałem zabrany od mamy 2 miesiące temu. Mama czeka na mojego braciszka albo siostrzyczkę. A że byłem już za duży, aby stać koło mamy, to mnie przyprowadzili tutaj i uwiązali.

Kiedyś z mamą byłem na dworze. Fajnie było, bo biegałem i skakałem! Teraz od dwóch miesięcy stoję tutaj. Koło mnie tak jak ja stoją inne konie. Nie znam ich, ale są miłe i grzeczne. Czasami słyszę jak mama rży zza ścianą to i ja jej odpowiadam. I tak sobie rozmawiamy, nie widząc się, ale na pewno niedługo się zobaczymy i będę jak dawniej mógł biegać, brykać, skakać. Bo to fajne jest.

Niestety, może ten konik tak myśli. I niestety myli się... Jak zapewne wiecie, Kajtek czeka już tylko wóź rzeźnicki. Nie wie też, że jeśli go nie uratujemy, umrze. Nigdy więcej nie poczuje zielonych łąk pod młodymi kopytami. Kiedy to piszemy, Kajtek stoi uwiązany na łańcuchu w niskiej komórce wraz z innymi końmi - klaczami, które czekają na źrebaczki. Kochani, mamy mało czasu. Wóz rzeźnicki jeździ raz w miesiącu w tych okolicach. A w tym miesiącu jeszcze nie był, czyli może się pojawić lada chwila. Nie mamy na zadatek, nie mamy na wykupienie tego młodego życia. Ale mamy najcudowniejszy domek, jaki można mu dać. Będzie biegał z innymi ocalonymi istnieniami do końca swoich dni. Ale oby mógł biegać i cieszyć się życiem, musimy go wykupić. Na jego ratunek i kastracje.

Dziękujemy. 

Pomogli

Ładuję...

Organizator
2 aktualne zbiórki
15 zakończonych zbiórek
3 dni do końca
Wsparło 25 osób
851 zł (14,18%)
Brakuje jeszcze 5 149 zł
Wesprzyj

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość