Tylko do piątku jest czas by uratować skazaną na rzeź Rozę. Prosimy, pomóż!

Zbiórka zakończona
Wsparły 133 osoby
3 200 zł (100%)

Rozpoczęcie: 10 Lipca 2019

Zakończenie: 12 Lipca 2019

Dziękujemy za Twoje wsparcie – bez Ciebie nie udałoby się zebrać potrzebnej kwoty.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.

Roza ma blisko 5 lat. Całe swoje krótkie życie spędziła u jednego gospodarza. Tu się urodziła, tu mieszka jej mama i siostra. Też miała tu zostać, ale Roza zrobiła swojemu właścicielowi to, czego żaden koń nie powinien robić. Zepsuła się i sama nie chciała naprawić.

Gdy Roza stała się koniem, który nie może pracować, zabrakło na wszystko, na co wcześniej starczało. Nie ma na leczenie, kowal pojawia się coraz rzadziej, owsa też już jakby mniej sypane jest do żłobu. Właściciel widząc, że stan Rozy się nie poprawia, zapakował ją na samochód handlarza. Gdy odjeżdżała, długo niosło się jej żałosne rżenie. Na nic się to zdało. Sumienie skutecznie zagłuszył brzdęk pieniądza, a na litość zabrakło miejsca. Niedawne zapewnienia właściciela o miłości, trosce, dobrej opiece i zielonych łąkach okazały się tanie. Niczym tombak.

Od właściciela nie dowiesz się, co się stało. Handlarz twierdzi, że na Rozę coś spadło i spowodowało trwały uraz kręgosłupa. Ile w tym prawdy - nie wiemy. Faktem jest, że gdy Roza idzie, to zatacza się na nogach. Dla ubojni nie ma to znaczenia. Liczy się tylko, ile Roza waży.

By ocalić Rozę, mamy tylko chwilę. W piątek (12.07.2019) musimy stawić się z pieniędzmi, albo nie będzie już po kogo przyjeżdżać. Potrzeba 3200 zł. Prosimy, pomóż uratować Rozę.

Pomogli

Ładuję...

Organizator
25 aktualnych zbiórek
130 zakończonych zbiórek
Wsparły 133 osoby
3 200 zł (100%)