Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
PILNE! Dziś kończy się zbiórka dla ośliczki Kani. Niestety na tą chwilę brakuje aż 1900 złotych. To będzie bardzo trudny dzień i nie wiem, czy damy radę ją uratować. Ale nie mogę się poddawać, zaraz siadam do telefonu i dzwonię po znajomych w poszukiwaniu środków na wykup Kani. I Was też bardzo proszę o pilną pomoc! Musimy uratować życie tej biednej ośliczki. Mamy czas do wieczora.
Marek Sotek
Ta młoda ośliczka, którą spotkałem u handlarza, to jest Kania. Handlarz przywiązał ją, zupełnie samą, w ciemnej szopie, żeby tam czekała na transport do rzeźni. Zobaczcie sami, jaka ta bidulka jest przerażona.
Dopóki handlarz był w zasięgu jej wzroku, Kania prawie się nie poruszała. Ale w pewnym momencie wyszedł, a wtedy ośliczka od razu odwróciła się do mnie. A potem wyciągnęła swój kosmaty pyszczek i zaczęła wąchać aparat i trącać mnie noskiem. Zupełnie jak te osiołki, które mieszkają w naszym ośrodku. Kiedy wychodziłem, widziałem że Kania jest bardzo smutna. Ja też byłem smutny. Nie chciałem zostawiać jej samej w tej ciemnej szopie. Ale nie miałem wyboru.
Jeśli chcemy uratować ośliczkę Kanię przed rzeźnią, do wieczora musimy wpłacić 900 złotych zaliczki. Bardzo proszę o pomoc.



W kwotę wliczony jest wykup, transport, diagnostyka i weterynarz oraz kowal i miesiąc utrzymania.
Jeśli masz jakieś pytania, zadzwoń Marek: (+48) 502 064 387.
Zobacz więcej na www.razemdlazwierząt.pl
Ładuję...