Karbonik - niepełnosprawny z winy człowieka... Nigdy nie przestał ludzi kochać!

4 dni do końca
Wsparło 12 osób
700 zł (63,63%)
Brakuje jeszcze 400 zł
Adopcje

Rozpoczęcie: 23 Września 2022

Zakończenie: 30 Września 2022

Godzina: 23:59

Karbon jest naszym podopiecznym już prawie siedem lat! Sześć lata psiej miłości i ludzkiej troski wobec psiaka, który przez ludzi stracił szansę na normalne życie...

Zamiast zabrać go do weterynarza i udzielić mu pomocy, ludzie, którzy mieli się nim opiekować, zostawili go w komórce, gdzie pies czołgał się po betonie. W takim miejscu znajdował się parę tygodni, jadł, co mu dawano, załatwiał się pod siebie.

Niestety pewnych rzeczy cofnąć się już nie da i Karbon nie będzie nigdy w pełni kontrolował swoich czynności fizjologicznych i będzie miał też zawsze problemy z chodzeniem, szczególnie z jedną łapką.

Pozostaje jednak bardzo pogodnym i kochanym psiakiem, który kocha świat, ludzi i inne psy. Świetnie dogaduje się z resztą hotelikowego stada. Niestety z powodu swojej niepełnosprawności, Karbon nieustannie rani sobie łapkę, która wymaga ciągłego smarowania i zmiany opatrunków. Psiak znosi to cierpliwie, bo wie, że ze strony opiekunów w hotelu nic złego mu nie grozi.

Tu jeszcze jako szczeniak w lecznicy, która namawiała nas do uśpienia psiaka:

Tu już w hotelu:

Prawda, że przystojny ze mnie chłopak? Szkoda tylko, że nie mam domu... :(

Na spacerku.

Marzy nam się, by nie martwić się przynajmniej o parę miesięcy opłat za hotelik Karbonika, jego opatrunki, pieluszki, maści, transporty do weterynarza... To wszystko niestety kosztuje, a koszty są niemałe...

O domku na stałe czy nawet tymczasowym nawet nie marzymy. Karbonik musi nosić pieluchy, mieć zmieniane opatrunki, ale to taki kochany i pogodny pies. Kocha wszystkich ludzi, wszystkie psy, wszędzie go pełno, jest super przyjacielski, zero w nim agresji.

A jednak od prawie siedmiu lat cały czas mieszka w hoteliku... Pomożecie? Musimy opłacić jego hotel, pieluszki, szczepienia, zabezpieczenia przeciwpchelne i przeciwkleszczowe, lekarzy... 

Pomogli

Ładuję...

Organizator
114 aktualnych zbiórek
3404 zakończone zbiórki
4 dni do końca
Wsparło 12 osób
700 zł (63,63%)
Brakuje jeszcze 400 zł
Adopcje