Pięć lat temu mówili o nim „po co takiego ratować, lepiej uśpić”. Dziś pieluszkowy Karbon podbija serca!

6 dni do końca
Wsparło 18 osób
350 zł (21,87%)
Brakuje jeszcze 1 250 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 9 Czerwca 2021

Zakończenie: 20 Czerwca 2021

Wyobraź sobie młodego psa, w zasadzie jeszcze psie dziecko, które siedzi przez 2 tygodnie w komórce, do której ledwo dochodzi światło. Psiak nie ma czucia w tylnych łapkach, a wszystkie swoje potrzeby fizjologiczne załatwia pod siebie.

Ponieważ nie może wstać, na jego ciele pojawiają się krwawiące odleżyny, rany do kości. W takim stanie Karbon trafił pod naszą opiekę ponad pięć lat temu...

Karbon, w przeciągu wielu, wielu miesięcy przeszedł wiele mniejszych i większych zabiegów. Rany na jego ciele wymagały długiego leczenia, goiły się bardzo powoli i nadal dają o sobie znać. Karbonik bardzo długo nie był w stanie wstać.

Nikt nie widział, czy kiedykolwiek stanie na własnych łapkach. Stanął. Dzielny mały Karbonik stanął na czterech łapkach!

Niestety, ranka Karbonika nadal się odnawia, więc wymaga regularnego zmieniania opatrunków. Psiak ma też problem z potrzebami fizjologicznymi, gubi kupkę, dlatego musi nosić pieluszki.

Zażywa też różne suplementy. Znaleźć dom stały dla takiego psa to bardzo ciężka sprawa, więc mieszka w hoteliku, bardzo Was prosimy o pomoc w utrzymaniu psiaka. Swoich opiekunów z hoteliku bardzo kocha i ma tam dobrze, ale oczywiście dom tymczasowy albo stały też mile widziany...

Pomóżcie nam opłacić jego pobyt w hotelu i opiekę nad nim!

Pomogli

Ładuję...

Organizator
230 aktualnych zbiórek
2095 zakończonych zbiórek
6 dni do końca
Wsparło 18 osób
350 zł (21,87%)
Brakuje jeszcze 1 250 zł
Wesprzyj