Kletka pobiegła za Tęczowy Most... Nam został dług do spłacenia za ratowanie jej życia. Prosimy, pomóżcie opłacić faktury

Wsparło 46 osób
1 362 zł (75,66%)
Brakuje jeszcze 438 zł
Adopcje

Rozpoczęcie: 2 Czerwca 2026

Zakończenie: 31 Grudnia 2026

Godzina: 23:00

Kochani, wiemy że będzie to bardzo trudna zbiórka... Kletuni już z nami nie ma, biega szczęśliwa za Tęczowym Mostem...

My zostaliśmy z długiem za próbę ratowania Jej życia... Kletka była w swoich ostatnich dniach na dwóch wizytach u weterynarzy. Koszty wizyt, pobytu w szpitaliku, badań i kremacji wyniosły prawie 1800 zł. Jest to dla nas ogromna kwota i nie mamy z czego opłacić faktur... Bardzo prosimy o pomoc.

Historia koteczki zaczęła się 12 lipca 2025 r. kiedy to otrzymaliśmy zgłoszenie od Emilki z Pierwoszewa, która znalazła kociaka w rowie przy drodze. Maleństwo było wyziębione, bardzo głodne i zapchlone. Kociak trafił na 10 dni do DT do Pani Weroniki, niestety okazało się, że dłużej nie może tam zostać więc znów pilnie szukaliśmy domku dla malutkiej. Zgłosiła się Pani Zuzanna z Poznania, do której pilnie zawieźliśmy kociątko. P. Zuzanna zaopiekowała się maleństwem najlepiej jak mogła, jeździła na wizyty do weterynarzy, gdyż Kletunia miała przewlekły koci katar. Walka o jej zdrowie trwała długo... I gdy wszystko było już na dobrej drodze zupełnie nagle i niespodziewanie nastąpiło załamanie.

Kletka pobiegła za Tęczowy Most... Nam został dług do spłacenia za ratowanie jej życia. Prosimy, pomóżcie opłacić faktury

Kletka miała problemy z oddychaniem, w płucach był obecny płyn, miała problemy z przełykaniem. Trafiła pilnie do weterynarza z podejrzeniem zakaźnego zapalenia otrzewnej. Diagnoza jednak się nie potwierdziła co nas ucieszyło i dało nadzieję... Po serii badań postawiono diagnozę ropniak opłucnej. Kletce został częściowo spuszczony płyn z klatki piersiowej i wysłany do badań. Dostała także antybiotyki i zastosowano tlenoterapię. Kletunia cały dzień spędziła w szpitaliku, gdzie weterynarze walczyli o jej życie.

Niestety nastąpiło nagłe załamanie... Opis, który otrzymaliśmy z przychodni weterynaryjnej: Doszło do zatrzymania akcji serca- podjęto próbę reanimacji. Rozpoczęto masaż serca i zaintubowano pacjentkę. Czynność serca nie wracała, podano adrenalinę. Czynność serca nadal nie wróciła. Podano kolejną dawkę adrenaliny i kontynuowano reanimację. O godzinie 19.00 stwierdzono zgon pacjentki.

Kletka pobiegła za Tęczowy Most... Nam został dług do spłacenia za ratowanie jej życia. Prosimy, pomóżcie opłacić faktury

Jesteśmy w ogromnym szoku - tak trudno uwierzyć i pogodzić się ze śmiercią tej cudownej koteczki... Kletuniu na zawsze pozostaniesz w naszych sercach i pamięci. Biegaj szczęśliwa i zdrowa za TM... Bardzo dziękujemy Pani Zuzannie za najlepszy DT dla Kletuni, za opiekę i poświęcony czas. Wiemy, że weterynarze zrobili wszytko co w ich mocy, aby ratować życie koteczki, niestety tym razem nie udało się zawrócić Kletuni z Tęczowego Mostu.

Prosimy Was o wsparcie, musimy jak najszybciej opłacić faktury... Dziękujemy każdemu, kto nie przejdzie obojętnie i dorzuci "grosik" dla Kletuni. 

Kletka pobiegła za Tęczowy Most... Nam został dług do spłacenia za ratowanie jej życia. Prosimy, pomóżcie opłacić faktury

Załączniki

Pomogli

Ładuję...

Organizator
14 aktualnych zbiórek
208 zakończonych zbiórek