30 kocich serduszek czeka na ratunek

Big 64594e03 609e 4df9 b45f fba950e2e6af
Wsparło 161 osób
1 863 zł (46,58%)
Brakuje jeszcze 2 137 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 03 Kwietnia 2018

Zakończenie: 01 Czerwca 2018

Pani Marta ma otwarte serce dla każdego, może dlatego to właśnie do niej ludzie podrzucają niechciane i schorowane koty. W tym momencie, w jej małym domku w Tarnowie przebywa 30 (!) kotów, 3 psy i ona. 


Dom, w którym mieszka cała 'rodzina' ma tylko 32 m2. 34 żywe istoty stłoczone na 32 m2! 2 pomieszczenia - kuchnia i sypialnia.  Prosimy Was o pomoc!



Zimą było najgorzej, bo cała 34 międzygatunkowa rodzina mieszkała w dwóch pomieszczeniach.

Od kilku lat Pani Marta opiekuje się tymi podrzuconymi i przygarniętymi kotami oraz psami, dokarmia je, kupuje karmę (choć nie zawsze ją stać), sterylizuje (najczęściej z własnej kieszeni), a w razie potrzeby leczy koty. 


Jaksel, znaleziony w worku na śmieci jeszcze jako kociak.


Irenka, znaleziona z nowotworem ucha.

Kika, została podrzucona.

Leon porzucony i znaleziony nad rzeką.


Każdy kot i pies otrzymują od Pani Marty ogromną porcję miłości - jednak na ile jeszcze starczy jej sił?

Dom, w którym mieszkają jest w opłakanym stanie i wymaga remontu. Wszystkie środki idą na utrzymanie zwierzaków. Potrzeby Pani Marty są zawsze na drugim miejscu. Pomagają jedynie pojedyncze osoby,  bo wiedzą z jak ciężką sytuacją zmaga się Pani Marta – a kocie potrzeby nie maleją, tylko rosną. 

Czas to zmienić!

Piesek Misiu znaleziony pod sklepem.


Klara i Plastek - psiaki, które znalazły dom u Pani Marty.

Balbinka, porzucona zimą.

Piotruś, po wyrzuceniu z okna stracił oczko. Nie dało się go uratować.




Chcielibyśmy odmienić los Pani Marty, odciążyć ją. Trzeba tam być i ją poznać, żeby zrozumieć ile serca i pracy poświęcia każdego dnia dla ratowania zwierząt. 

Julka podrzucona pod drzwi Pani Marty. 


[Aktualizacja 23.04.2018] 
Zawieźliśmy Pani Marcie środki czystości i karmę, która wystarczy jej na 2 tygodnie. Nie wierzyła, że wrócimy. Wiele organizacji i osób deklarowało pomoc, jednak na słowach się kończyło, a wiara Pani Marty w to, że ktoś jej pomoże, gasła.  Była poruszona, zdumiona i po prostu szczęśliwa, że ktoś zajął się jej problem na poważnie i zaproponował prawdziwe rozwiązania. 

Brakuje słów, żeby nazwać uczucia, które towarzyszyły nam podczas spotkania z Panią Martą.  Pomóżcie nam dotrzymać słowa, że są na tym świecie jeszcze ludzie, którzy potrafią bezinteresownie pomóc.




Bardzo potrzebujemy środków na opłacenie jedzenia dla kotów i psów, którymi od dawna sama opiekuje się Pani Marta. Jeśli możesz i chcesz zrobić coś dobrego - nic prostszego - wyślij sms-a albo dokonaj przelewu na rzecz domu tymczasowego Pani Marty w Tarnowie.

Pomogli

Ładuję...

Organizator
2 aktualne zbiórki
0 zakończonych zbiórek
Wsparło 161 osób
1 863 zł (46,58%)
Brakuje jeszcze 2 137 zł
Wesprzyj

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość