Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Koty nie proszą o pomoc. My musimy zrobić to za nie. Konto naszej fundacji świeci pustkami.
Mówi się, że koty zawsze spadają na cztery łapy. Niestety, te skrzywdzone przez los, porzucone i chore spadają prosto w nasze ramiona. Przez lata nasza fundacja była dla nich bezpieczną przystanią. Miejscem, gdzie głód zamieniał się w pełną miskę, strach w mruczenie, a ból w troskliwą opiekę weterynaryjną.


Dziś ta przystań stoi na krawędzi zamknięcia. Nasze konto jest puste, a faktury za leczenie i karmę urosły do kwot, których nie jesteśmy w stanie opłacić. Zapukaliśmy do ściany – bez Waszego wsparcia będziemy musieli zamknąć drzwi.

Jeśli nie zbierzemy środków na opłacenie zaległości i bieżące utrzymanie, nie będziemy mogli przyjąć ani jednego nowego kota. Co gorsza – nie będziemy mieli za co nakarmić i uleczyć tych, które już nam zaufały.
„Dla świata jesteś tylko człowiekiem, ale dla tego jednego kota możesz być całym światem.” Dzisiaj prosimy Cię, bądź światem dla naszych podopiecznych.

Na co przeznaczymy każdą złotówkę? Nie ukrywamy niczego – sytuacja jest dramatyczna. Wasze darowizny zostaną wykorzystane na: opłacenie faktur w lecznicach weterynaryjnych (to nasz największy ciężar). Zakup specjalistycznej karmy dla kotów chorych oraz maluszków.
Zakup karmy dla zdrowych kotów, w tym seniorów. Środki czystości, aby zapewnić im bezpieczne, higieniczne warunki.

🫱🫲 Jak możesz pomóc?
Wpłać choćby 5 lub 10 zł. Dla nas to nie są "tylko" drobne. Kilka takich wpłat to puszka dobrej karmy lub dawka leku. Udostępnij tę zbiórkę. Twoje jedno kliknięcie może dotrzeć do kogoś, kto odmieni los naszych kotów. Fundacja to nie mury, to ludzie i ich wielkie serca. Dzisiaj to serce bije bardzo słabo. Prosimy, pomóż nam dalej ratować te najcichsze, kocie istnienia. One mają tylko nas. A my mamy tylko Was.
Dziękujemy za każdą, nawet najmniejszą pomoc w imieniu własnym i naszych mruczących przyjaciół.
Ładuję...