Ich przeznaczeniem miała być śmierć...

Wsparło 6 osób
130 zł (6,5%)
Brakuje jeszcze 1 870 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 30 Czerwca 2020

Zakończenie: 1 Sierpnia 2020

Lato, początek wakacji, niestety nie dla wolontariuszy fundacji... Widzimy, że aktualnie wszystkie fundacje i schroniska znów zalewane są ogromną ilością kociąt zazwyczaj chorych na różne odmiany kociego kataru. Pomimo tak dużej pracy wkładanej w sterylizacje od tylu lat wciąż jeszcze rodzi się tak wiele przez nikogo niechcianych kociąt, które bez pomocy tracą oczy, a nierzadko też umierają.

Przed weekendem pod skrzydła Fundacji Kotangens trafił ten oto miot czterech kociąt: Zosia, Pippi, Stasio i Tomuś. Miasto Gdynia, dzielnica o częściowo wiejskim charakterze Wiczlino, tam ciągle jeszcze trudno dotrzeć wszędzie z wiedzą o konieczności sterylizacji kotek. Te kocięta nie musiały się urodzić. Niestety urodziły się w gospodarstwie, w którym ich los nie obchodził nikogo.

Można powiedzieć, że cały miot uratowała najmniejsza z koteczek trikolorka Zosia. Malutka, wycieńczona chorobą koteczka, z zaklejonymi ropą oczkami, pewnie już nawet nie widziała gdzie i po co idzie, znalazła się na dość ruchliwej osiedlowej drodze. Kolejnym szczęśliwym zrządzeniem losu nie wpadła pod koła pojazdów, choć takiego maleństwa łatwo było nie zauważyć. Zareagował pan Tomek przejeżdżający tamtędy przypadkiem z synkiem Stasiem (stąd imiona kocurków).

Wziął malutką koteczkę z ulicy i skontaktował się z sąsiadką panią Hanią, która od jakiegoś już czasu, częściowo we współpracy z naszą fundacją pomaga kotom w okolicy, wyłapuje kocice do sterylizacji, zabiera koty chore do leczenia.

Hania podejrzewała, że koteczka może mieć rodzeństwo, a na pewno ma mamę, udało jej się dotrzeć do gospodarstwa, skąd wyszła malutka Zosia, znaleźć jej pozostałe rodzeństwo, odłowić matkę i jeszcze drugą kotkę na zabiegi sterylizacji.

Kocięta zostały umieszczone w lecznicy weterynaryjnej, gdzie trwa walka o ich oczy, niestety to duże koszty... Pobyt w lecznicy, leczenie, wysokiej jakości karma, odrobaczenia, potem szczepienia, minie wiele tygodni, zanim będzie można ogłaszać je do adopcji.

Pomogli

Ładuję...

Organizator
3 aktualne zbiórki
320 zakończonych zbiórek
Wsparło 6 osób
130 zł (6,5%)
Brakuje jeszcze 1 870 zł
Wesprzyj