Fundacja Kocia Ostoja

Fundacja Kocia Ostoja
Adopcje
Wspieraj co miesiąc

Lokalizacja Białystok, podlaskie

Jesteśmy grupą ludzi, która działa dla dobra zwierząt - głównie kotów. Staramy się pomagać, w miarę możliwości finansowych, każdemu potrzebującemu zwierzęciu.

Odbieraliśmy psy trzymane niezgodnie z obowiązującym przepisami - na krótkich łańcuchach, zagłodzone, chore, często w asyście Policji. Najczęściej z domów patologicznych, gdzie psy były bite i traktowane podmiotowo. Pomagamy kotom - dokarmiamy cały rok wolnożyjące, wyłapujemy koty dorosłe i kociaki, żeby nie zdziczały i miały szansę na ciepły dom z miską pełną smacznego jedzenia. Leczymy, sterylizujemy, adoptujemy. 

Biszkopcik - działkowy podopieczny. Prawdopodobnie podrzucony na teren ogródków działkowych. Pomimo poszukiwań właściciela nikt się po niego nie zgłosił.

Biszkopcik jest obecnie w naszym domu tymczasowym i będziemy mu szukać domu.

Teodor - kot wolnożyjący, zgłoszony do Fundacji przez karmiciela zaniepokojonego jego stanem po dłuższej nieobecności w miejscu bytowania. Teodora udało się uratować, okazał się pro ludzkim kotkiem i czeka na swojego człowieka w domu tymczasowym Fundacji.

Bety - koteczka wolno żyjąca na terenie ogródków działkowych.  Początkowo była kotem, który bał się człowieka. Dziś daje się głaskać, czesać, nie boi się swoich karmicielek. Ma do dyspozycji maty grzejące, podłączone do prądu non stop w dużej szklarni z sianem, podgrzewaną wodę, żeby nie zamarzała. Zimą karmicielki przychodzą dwa razy dziennie, żeby wymienić wodę i znicze oraz dostarczyć świeże jedzenie. 

Bety przebywa w szklarni z Szarusiem.

 Szaruś - kot wolno żyjący na terenie ogródków działkowych. Jest niestety bardzo nieśmiałym kotkiem, boi się człowieka i nie nadaje się do adopcji. Ma do dyspozycji szklarnię, w której przebywa razem z Bety. 

Filipek - ponad dwiedziestoletni kotek przebywający w domu tymczasowym Fundacji.  Jego opiekunka, w wyniku podeszłego wieku i kłopotów ze zdrowiem przestała go wpuszczać do domu. Filip ma problemy zdrowotne, m.in. z nerkami i z powodu jego wieku prawdopodobnie zostanie w Fundacji. Koty w tym wieku niestety mają niewielkie szanse na adopcję.

Nietoperek - cudny, młody kocur, który jest nieśmiały i potrzebuje czasu, żeby się oswoić. Został adoptowany jednak nowy właściciel nie dał mu wystarczająco dużo czasu na oswojenie. Mają na uwadze dobro Nietoperka wrócił do domu tymczasowego Fundacji gdzie nadal wypatruje swojego człowieka. 

Kociaki z Al. Piłsudskiego - trzy maleństwa podrzucone przy ruchliwej ulicy, płochliwe. Dwa udało się złapać jednego dnia, trzeciego szukałyśmy trzy noce, na szczęście skutecznie. Wszystkie mają już swoje domy.

Maluszki ze strychu - kotka, która przybłąkała się na teren ogródków działkowych przyniosła swoje maluchy na strych jednej z działek. Odłowienie maluchów zajęło nam osiem godziny - ukryły się skrzętnie w zakamarkach strychu. Mają już nowe domy, mama została wysterylizowana i również ma dom stały.

Max - znaleziony w stanie skrajnego wyczerpania. Ważył niewiele ponad dwa kilo - kot dorosły. Maxa udało się uratować jednak wciąż jest w trakcie leczenia nerek. Max przebywał w domu tymczasowym, w którym zostanie już na stałe. Ze względu na wysokie koszty leczenia pomogliśmy sfinansować większość jego badań i zabiegów.

Andy - kocurek zgłoszony przez żołnierzy spod granicy. Jest w trakcie diagnozowania, ma bolesność w tylnych łapkach, trudność w poruszaniu się. W momencie przyjęcia do lecznicy z temperaturą, odwodniony, bez apetytu. Andy przebywa w domu tymczasowym Fundacji.

Adopcje