Nasza najdroższa Kolia

9 dni do końca
Wsparły 33 osoby
1 369 zł (45,63%)
Brakuje jeszcze 1 631 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 29 Lipca 2020

Zakończenie: 5 Grudnia 2020

07 Sierpnia 2020, 20:04
Dotychczasowe koszty

Zbiórka idzie słabo, zaledwie 252 złote przy kosztach sięgajcych dotyczczas prawie 500 złotych. A to dopiero początek, za dwa tygodnie kolejne badania i nowe opakowanie karmy. 

Szanse psa na nowe życie i dom z kochającym człowiekiem są nierówne, jeden pies po zaledwie miesiącu lub dwóch do niego trafia, inne czekają latami. Tak, czasem lata zajmuje naprawienie tego, co my ludzie psom wyrządzamy. Proszę sobie wyobrazić, że przez pierwsze dwa lata życia widzimy tylko beton, z prawej beton, z lewej beton, z tyłu beton, z przodu kraty. Słychać tylko dźwięki i raz dziennie przychodzi człowiek, aby dać jeść i pić. Nie głaszcze, nie przytula, nie mówi. Nikt nie pokazał takiemu psu jak kochać i być kochanym. Pies sam musi znaleźć sobie zajęcie na długie miesiące niewoli, postanawia kręcić się w kółko, skakać od ściany do ściany...

W taki sposób wyładowuje frustracje zamknięcia, z racji bycia młodą owczarką. Frustracja jest ogromna. Po takim czasie suczka zostaje nam zgłoszona, przychodzi prośba o pomoc.  Jest i deklaracja pomocy,  owszem, dostajemy przelew na 1000 złotych. Na tym pomoc się kończy.  Zabrałyśmy Kolię trzy lata temu, od tego czasu  jej utrzymanie w fundacji kosztowało 23 450 złotych. Kolia nigdy nie miała sponsora, od trzech miesięcy jako wsparcie dla suni przychodzi 30 zł miesięcznie, przy kwocie 450 zł za sam hotel.

Te sumy mają znaczenie, szczególnie w przypadku, kiedy pies niepodziewanie choruje. Samo opłacanie hotelu to spory wydatek, na który nas nie stać. Trzustka Koli nie pracuje prawidłowo, podobnie jak tarczyca. Postawą leczenia jest odpowiednia dieta, potrzebuje karmy Royal Canin Gastro Intenstinal Low Fat. Z racji swojej wielkości suczka będzie zjadać około 15 kg w miesiącu, dla fundacji to ogromne obciążenie finansowe, dlatego potrzebujemy pieniędzy na zakup tej konkretnie karmy oraz opłacenie leczenia. W ostatnim czasie Kolia straciła na wadze, pomimo takiej samej racji żywieniowej, sierść zrobiła się matowa. Wzbudziło to niepokój Gabrysi, u której jest psina, wyniki badań tylko potwierdziły te obawy. Kolia wymaga leczenia i dalszej diagnostyki, wszytko to koszta, dlatego prosimy Państwa o wsparcie. Tylko wpólnymi siłami jesteśmy w stanie dortwać z Kolią w zrowiu do upranionego momentu. Pomimo trudności nie przestajemy wierzyć w szczęśliwe zakończenie jej histori. Scenariusz jest tylko jeden, żyła długo i szczęśliwie w kochającym domu. Tymczasem musimy szcześciu dopomóc, wpłacając na jej utrzymanie. 

Dla porównania, poniżej zdjęcie Koli sprzed choroby, różnicę widać gołym okiem.

Pomogli

Ładuję...

9 dni do końca
Wsparły 33 osoby
1 369 zł (45,63%)
Brakuje jeszcze 1 631 zł
Wesprzyj