Na szyi krowi łańcuch, a w brzuchu martwe dzieci, czyli życie Kory

Wsparły 43 osoby
727,51 zł (72,75%)
Brakuje jeszcze 272,49 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 9 Lutego 2019

Zakończenie: 9 Maja 2019

Ciężarną sunię z łańcuchem od krowy, wyrzucił jakiś wspaniały człowiek w Raciążu. Sunia błąkała się w poszukiwaniu jedzenia i schronienia. Po kilkukrotnych próbach wyłapania, w końcu została do nas przywieziona. Sunia była przerażona i osowiała, a z dróg rodnych pojawiła się dziwnego koloru wydzielina.

Udaliśmy się z nią do weterynarza. Sunia tak panicznie się bała, że w drodze wygryzła dziurę w transporterze. Pierwszy raz spotkaliśmy się z taką sytuacją.
U weterynarza wykonano badanie usg, które wykazało że płód jest martwy. Ze względu na zagrożenie życia suni, wykonano zabieg usunięcia macicy razem z martwym płodem. Sunia powolutku dochodzi do siebie. Trzeba ją będzie w późniejszym czasie zaszczepić, odrobaczyć, odpchlić i zaczipować.

Jeśli ktoś z Państwa może nas wspomóc złotówką w opłaceniu operacji Kory, będziemy wdzięczni. A może komuś zalega niepotrzebny transporter? Nam są bardzo potrzebne, a właśnie jeden straciliśmy! Pomóżcie nam pomagać. Bez was nie jest to możliwe.


Podaje przykładowy tranporter jaki używamy: Transporter Gulliver 4: 52×51×72 cm (nadaje się dla małych i średnich ras psów o wadze do 18 kg.)

Pomogli

Ładuję...

Wsparły 43 osoby
727,51 zł (72,75%)
Brakuje jeszcze 272,49 zł
Wesprzyj

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość