Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Przez ostatnie miesiące wspólnie udało nam się uratować wiele kocich istnień. Historii, które jeszcze na początku wydawały się beznadziejne.
Kotów, które trafiały pod opiekę naszych działaczy w stanie krytycznym. Takich, przy których najpierw pojawiał się strach, a dopiero później nadzieja. To właśnie dzięki Wam wiele z nich dzisiaj żyje. Dlatego po raz kolejny zwracamy się do Was. Bo wiemy, że kiedy po drugiej stronie są ludzie gotowi walczyć razem z nami, nawet najtrudniejsze historie potrafią zmienić swój bieg.
Dziś chcielibyśmy przedstawić Wam Feniksa.
Maleńkiego kociaka, który ma zaledwie około sześciu tygodni. Kociaka, któremu Alba nadała to imię, bo od pierwszej chwili uwierzyła, że nawet po tym, co przeszedł, zasługuje na swoją szansę.

Za chwilę przeczytacie wiadomość od Alby. Chciałbym, żebyście przeczytali ją uważnie. To nie jest historia opowiedziana przez kogoś, kto zobaczył zdjęcie w internecie. To historia osoby, która sama pojechała po Feniksa i razem z lekarzami każdego dnia walczy o jego życie.
„Kiedy dostałam zdjęcie Feniksa, natychmiast poprosiłam, żeby przywieźć go do schroniska. Wiedziałam jednak, że to nie jest miejsce, w którym będzie mógł otrzymać pomoc, jakiej potrzebuje. Chciałam jak najszybciej zabrać go do zaufanej kliniki weterynaryjnej, bo wiedziałam, że liczy się każda godzina.


Nikt już do mnie nie odpisał.
Po skończonej pracy sama pojechałam po tego maleńkiego kota. Nadal tam był. Leżał dokładnie w tym samym miejscu. Szczerze mówiąc, kiedy go zobaczyłam, nie wierzyłam, że uda się go uratować. Był w stanie krytycznym. Dopiero nasz weterynarz zdołał go ustabilizować i dać mu pierwszą szansę.


Dzisiaj Feniks nadal przebywa w klinice. Ma panleukopenię. Wynik dodatni w kierunku kociego kataru. Najprawdopodobniej straci jedno oko. Ale to nie jest dziś największy problem. Największym wyzwaniem jest po prostu utrzymać go przy życiu. Cierpi na ciężką anemię spowodowaną przez pchły, jest skrajnie niedożywiony i wyniszczony głodem. Jego organizm praktycznie nie ma już odporności. Nie je sam. Każdy posiłek musimy podawać mu strzykawką. A to przecież maleństwo ma zaledwie około czterdziestu, czterdziestu pięciu dni...”
To właśnie o tego maleńkiego kota dziś wspólnie walczymy.

Przed Feniksem kolejne dni hospitalizacji, leczenie, leki, badania i całodobowa opieka. Każdy dzień tej walki oznacza kolejne koszty, ale wiemy, że nie możemy się poddać. Zbyt wiele razy pokazaliście już, że razem potrafimy dokonywać rzeczy, które na początku wydawały się niemożliwe.
Dlatego po raz kolejny prosimy Was o pomoc. Błagamy, zawalczcie razem z nami o Feniksa. Każda wpłata daje mu kolejną szansę na leczenie. Każde udostępnienie może sprawić, że jego historia dotrze do kolejnych osób. Wierzymy, że i tym razem wspólnie uda nam się napisać zakończenie zupełnie inne niż to, które jeszcze kilka dni temu wydawało się nieuniknione.
Dziękujemy, że po raz kolejny jesteście częścią tej walki. Dzięki Wam Feniks ma dziś coś, czego jeszcze chwilę temu nie miał. Nadzieję.

---
Fundacja Centaurus od 20 lat działa w imieniu zwierząt – w Polsce i wielu krajach świata. Tworzymy miejsca ratunku tam, gdzie kończy się obojętność, a zaczyna odpowiedzialność za życie słabszych.
Dziś pod opieką Centaurusa są tysiące uratowanych zwierząt: konie, osły, psy, koty oraz zwierzęta gospodarskie i domowe, którym odebrano cierpienie i przywrócono bezpieczeństwo. To wspólne dzieło niemal miliona Darczyńców z całego świata, którzy zaufali nam i uwierzyli, że każde życie ma znaczenie.
Razem stworzyliśmy w Polsce największy azyl dla koni i osłów na świecie – ponad 1000 hektarów ziemi przeznaczonej wyłącznie dla zwierząt. Nasze ośrodki, rezerwaty i centra wolontariatu są domem dla tych, których wcześniej skazano na samotność, strach i śmierć.
Centaurus działa dziś międzynarodowo – prowadzimy projekty i interwencje w Europie, USA, Afryce i Azji, szukając pomocy, domów adopcyjnych i realnej zmiany dla zwierząt. Łączymy ludzi wielu kultur, języków i narodowości wokół jednej idei: świata opartego na szacunku wobec życia.
Fundacja jest całkowicie niezależna politycznie i religijnie. Wszystko, co robimy – każdy wykupiony koń, każda operacja, tona siana, kilometr transportu i każdy uratowany oddech – finansowane jest wyłącznie dzięki darowiznom ludzi o wielkich sercach.
Dziękujemy, że jesteście częścią tej historii. Bez Was nie byłoby Centaurusa. Bez Was tysiące zwierząt nie dostałyby drugiej szansy.
Dołącz do nas.
Wszelkie zbiórki na portalu RatujemyZwierzaki.pl prowadzone są w ramach kampanii „Kochaj Mądrze ❤️”
Ładuję...