Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
W piątkowy wieczór dostaliśmy zgłoszenie, które do dziś nie daje nam spokoju. Podczas spaceru jedna z mieszkanek usłyszała rozpaczliwy, przeszywający płacz kota. Na sąsiedniej posesji, wysoko na drzewie, siedział przerażony kot, a pod nim krążył duży pies. Każda minuta była walką o przetrwanie. Próby rozmowy z właścicielką posesji nie przyniosły skutku.
Po chwili wydarzyło się najgorsze — kot spadł. Rozległ się pisk bólu i odgłos szarpaniny. Dopiero wtedy pies został odwołany, a ciężko poturbowane zwierzę zostało przerzucone przez płot ze słowami: „to go teraz masz”.

Był mróz, –6°C. Kot był w skrajnym szoku — drżał, kulał, nie rozumiał, co się stało. Został natychmiast zabrany do ciepłego domu, gdzie dostał wodę, jedzenie i bezpieczne schronienie. Rozpoczęła się gorączkowa walka z czasem: telefony, prośby o pomoc, szukanie ratunku.
Kiedy trafiliśmy na to zgłoszenie, wiedzieliśmy jedno — nie możemy zostawić go bez pomocy.

Jeszcze tego samego dnia zabezpieczyliśmy transport i skierowaliśmy kota do kliniki weterynaryjnej Wąsiatycz. Tam natychmiast zajęli się nim lekarze. Badania wykazały poważne obrażenia wymagające pilnej operacji.
Zabieg był skomplikowany, ale konieczny, by uratować mu sprawność i uwolnić od bólu. Kot otrzymał imię Nox — symbol nowego początku po najciemniejszej nocy.

Dziś Nox jest bezpieczny pod naszą opieką. Odpoczywa, leczy się i każdego dnia robi małe kroki w stronę zdrowia. Przed nim jednak wciąż długa droga: kontrolne wizyty, rentgen, usunięcie gwoździa stabilizującego złamanie i dalsza rehabilitacja. To wszystko generuje ogromne koszty.
Fundacja Animalia istnieje właśnie dla takich zwierząt jak Nox — skrzywdzonych, zapomnianych, pozostawionych bez pomocy. Każdego dnia reagujemy na dramatyczne zgłoszenia, organizujemy leczenie, transport, opiekę i bezpieczne schronienie. Ratujemy życie tam, gdzie ktoś inny odwrócił wzrok. Ale żeby móc działać dalej, potrzebujemy Waszego wsparcia.
Koszty operacji, diagnostyki i leczenia szybko rosną. Dlatego prosimy o pomoc w opłaceniu ratowania życia Noxa. Każda wpłata — nawet najmniejsza — to realny wkład w jego powrót do zdrowia i dowód, że nie jest sam.
Nox przeżył ogromny strach i ból. Dzięki Wam może dostać coś bezcennego — szansę na spokojne, bezpieczne życie. Dziękujemy, że jesteście z nami i pomagacie nam ratować tych, którzy sami nie potrafią poprosić o pomoc. 💛
Ładuję...