Edward - kot leczony na trawniku. Ledwo przeżył. Pomóż w jego zbiórce!

Wsparło 26 osób
882 zł (73,5%)
Brakuje jeszcze 318 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 12 Maja 2020

Zakończenie: 1 Grudnia 2020

Poznajcie Edwarda. Edward to kocur, który został fatalnie potraktowany przez weterynarza. Naprawdę trudno w to uwierzyć, ale tak właśnie było. Weterynarz na trawniku podał mu narkozę, potem "zbadał" i... zostawił. Poinformował ludzi, u których miało to miejsce, że kot się obudzi i sobie pójdzie. 

Na szczęście poinformowali naszą wolontariuszkę (po paru godzinach), że kot nadal leży i się nie rusza. Po dotarciu na miejsce okazało się, że kot był wyziębiony i jeszcze brakowało godziny lub dwu i Edward po prostu by nie przeżył. Po wizycie w gabinecie weterynaryjnym okazało się, że kocurek ma zaropiałą ranę po ugryzieniu. Rana nadawała się do czyszczenia i do szycia. Kot bardzo cierpiał z bólu. Praktycznie nawet nie miał chęci się ruszać. Jakby tego było mało, to jeszcze okazało się, że kocurek ma zwichnięte kolano w tylnej łapie. To bardzo stara kontuzja. I przez to czasem łapka dziwnie się wykręca Edwardowi w trakcie chodzenia lub trochę dziwnie siedzi. Miał zapalenie oskrzeli i zapalenie jamy ustnej. I takiemu kotu nie udzielono pomocy w gabinecie tylko na trawniku‼️

Oczywiście sprawa została zgłoszona odpowiednim organom w gminie. Edward jest już troszkę z nami. Na początku wydawało się, że Edward to nieśmiały kot, ale on tylko usypia czujność człowieka i powoli zajmuje większe terytorium dla siebie. Okazał się być kotem lubiącym głaskanko i drapanko i... spanie w łóżku. Jest towarzyski i lubi ludzi. Ma duży apetyt na szczęście. Był bardzo wychudzony, chyba długo głodował lub z bólu nie jadł. Po zakończeniu leczenia Edward będzie potrzebował kochającego domu.

A my bardzo prosimy o pomoc w jego zbiórce. I dziękujemy za każdą złotówkę dla Edwarda <3

Pomogli

Ładuję...

Organizator
25 aktualnych zbiórek
80 zakończonych zbiórek
Wsparło 26 osób
882 zł (73,5%)
Brakuje jeszcze 318 zł
Wesprzyj