Józek - kot po wypadku. Takiego bólu dawno nie widzieliśmy! Prosimy o pomoc!

Wsparło 31 osób
739 zł (29,56%)
Brakuje jeszcze 1 761 zł
Wesprzyj

Rozpoczęcie: 20 Lutego 2020

Zakończenie: 1 Grudnia 2020

05 Marca 2020, 11:40
Józek Marzec 2020

Józek ma się dobrze, był na zdjęciu szwów i na badaniu krwi. Ogólnie jest w dobrej kondycji.
Zaczął więcej jeść, chociaż lubi kiedy się go zachęca :)  

Ciągle dużo czasu spędza na spaniu, ale chętnie leży i obserwuje.
Jest bardzo łagodny i miły, uwielbia głaskanie.
Dobrze, że w klatce jest miękkie pudełko, zamiast transportera. Józek już zaliczył pierwszą próbę wdrapywania się na górę.

Na szczęście pudełko się ugina pod nim i to zniechęca do kolejnych prób. Bo w jego stanie takie akcje są niewsakazane. Trzymajcie kciuki za chłopaka  <3 I nie zapominajcie o jego zbiórce - każda złotówka bardzo się przyda!

Dziękujemy!

Kocur Józef - czyli kolejna dramatyczna historia kota. Kota, który w starciu z samochodem nie miał najmniejszych szans... Józef został potrącany.

Oczywiście kierowca nawet nie pomyślał, żeby mu pomóc. Czy choćby wezwać pomoc i wtedy odjechać. Może gdyby się zatrzymał, to by usłyszał krzyk Józefa. Może serce by mu zmiękło.

Bo Józef krzyczał strasznie z bólu.... Nie cierpiał w "milczeniu" jak to koty najczęściej robią.

Kocur ma połamaną miednicę. Skrzepy krwi w pęcherzu. Mimo podawania bardzo silnych środków przeciwbólowych przez ostatnie dni kocurek wciąż cierpiał bardzo i nie można zrobić dodatkowych badań. Nie chciał jeść. Możliwe, że ma połamaną szczękę. Możliwe, że ma połamane żebra. Potrzebna jest dalsza diagnoza i na pewno operacje.

Wczoraj 19 lutego kocurek miał pierwszą z nich, która musiała  być przeprowadzona natychmiast, mimo złego stanu. Józek miał śrubowaną miednicę (szczegóły dodamy, jak dostaniemy wypis). Dziś 20 lutego Józek musiał mieć transfuzję krwi.

Co dalej? Będziemy walczyć o Józefa... Mamy nadzieję, że tym razem się uda! A jaki jest Józef? Józek to taki duży leluś. Mimo bólu interesuje go otoczenie w szpitalu.

Józek stracił już swój dom po latach (dowiedzieliśmy się, że miał dom, z którego został wyrzucony...). Może teraz odzyska zdrowie i wiarę w ludzi.

A potem... Znajdzie nowy dom. Taki, który już nigdy Józefa nie porzuci!

Bardzo prosimy o pomoc w opłaceniu jego leczenia i operacji - dajmy mu szansę. Dziękujemy za każdą złotówkę dla Józka! 

Pomogli

Ładuję...

Organizator
25 aktualnych zbiórek
80 zakończonych zbiórek
Wsparło 31 osób
739 zł (29,56%)
Brakuje jeszcze 1 761 zł
Wesprzyj