Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Mamy niestety zle wieści - 27 marca Basket odwiedzila onkologa, ponieważ niedawno wykryto u niej guzek przy sutku.
Zostala zbadana poprzez punkcję guza. Okazalo się, że guzek jest nowotworowy, jest to gruczolakorak, który jest mocno agresywny...
Ze względu na liczne choroby Basket i brak możliwości przeprowadzenia zabiegu usunięcia guza (kotka ze względu za wiek, chore nerki i inne schorzenia nie może zostać poddana narkozie) nie mamy możliwości jej leczyć. Ponadto leczenie onkologiczne w jej sytuacji nie przedluży jej zbytnio życia, a może wręcz zaszkodzić, przy jej licznych schorzeniach.
Dlatego będziemy dbać o to, by żyla, dopóki to życie będzie w komforcie, a potem pozwolimy jej odejść, zanim zacznie cierpieć :(
Obecnie nie ma przerzutów, ma spory apetyt i czuje się nieźle. Dlatego zostaje nam cieszyć się dniami, które nam zostaly.
Zachęcamy do wsparcia jej zbiórki, bo jej obecne leczenie i regularne badania kosztują swoje, a bez nich nie moglaby żyć tak zaopiekowana jak obecnie.
Załączamy plik pdf z diagnozą o nazwie "Basket 27marca2026".
Bardzo dziękujemy za każde wsparcie dla koteczki!
Basket została znaleziona przez dobrych ludzi w okolicach działek przy ul. Warszawskiej w Poznaniu. Była w tak złym stanie, że początkowo myślano, iż to młody kociak – stąd jej imię. Niestety, prawda okazała się jeszcze smutniejsza: to kotka w wieku ponad 10 lat, może nawet 14, wyniszczona przez lata życia w zapomnieniu.
Gdy trafiła pod opiekę, ważyła zaledwie 1,9 kg!
Miała matowe, spłowiałe futro, podziurawione ucho i zaniki mięśni. Widzi, ale bardzo słabo – okulista potwierdził, że jej wzrok jest mocno ograniczony.
Do tego dochodziły poważne problemy zdrowotne:
- III stadium choroby nerek, wymagające regularnych kroplówek,
- nadciśnienie,
- infekcja dróg oddechowych z silnym katarem,
- fatalny stan jamy ustnej – kamień uniemożliwiał jej domknięcie szczęki.

Na szczęście dentysta usunął kamień (odłupując go palcem!), a zęby okazały się w lepszym stanie niż przypuszczano, więc nie trzeba ich usuwać. Basket przeszła też leczenie infekcji górnych dróg oddechowych i powoli zaczęła dochodzić do siebie.
Dziś jest w domu tymczasowym, gdzie wreszcie zaznaje spokoju. Waży już około 2,5 kg, choć przy jej diecie (monobiałkowa karma z kangura, by nie obciążać trzustki) przybieranie na wadze jest trudne. Futerko wygląda lepiej, a ona sama ma więcej sił – czasem spaceruje po domu, choć większość czasu przesypia głęboko, jakby nadrabiała lata stresu i głodu.

Basket jest kotką cichą, „niewidzialną” – przez lata musiała taka być, skoro nikt wcześniej nie zauważył jej marnego losu A jednak, gdy poczuje ludzki dotyk, jej ogonek unosi się z radości. To znak, że mimo wszystkiego wciąż pragnie miłości. Nie wiemy, ile czasu jej zostało, ale wiemy jedno: chcemy, by na te ostatnie lata zaznała ciepła domu, troski i pełnej miseczki. Dom tymczasowy daje jej miłość i bezpieczeństwo, ale potrzebujemy Waszej pomocy, by zapewnić jej leczenie, odpowiednią dietę i komfort życia.
Każda złotówka to krok w stronę życia bez bólu i w godnych warunkach. Dziękujemy za każdą formę wsparcia – razem możemy sprawić, że Basket poczuje, czym jest prawdziwa miłość.
Ładuję...