Kotka bez pyszczka, bardzo prosimy o pomoc

Wsparło 119 osób
2 300 zł (100%)

Rozpoczęcie: 30 Marca 2015

Zakończenie: 1 Maja 2015

Nasze najgorsze obawy się potwierdziły: rany na pyszczku Noski to rak płaskonabłonkowy grzbietu nosa. Kotki nie da się uratować, nie ma dla niej ratunku...
Niestety rak się rozwija, jest bardziej agresywny, po lewej stronie pyszczka ubytek tkanki dochodzi prawie do oka, oba kły, górny i dolny, wypadły. Prawa strona wygląda lepiej. O ile można mówić, że w jej stanie coś wygląda lepiej...
Sama kota jakby wcale się tym nie przejmowała. Biega swobodnie, skacze na klatki, zagląda do innych kocic, kumpluje się z kocurkiem Puszusiem, który też jest poza klatką.
Ale jest coraz gorzej. Noska coraz częściej się krztusi, ma niezbyt drożny nos.
Niemniej ma apetyt za trzech, nabiera ciała.

Gdyby mogła ją uratować amputacja łapy, albo nawet dwóch - to nie ma sprawy. Ale Nosce nie możemy pomóc, możemy tylko postarać się by ostatnie dni jej życia były jak najlepsze.

Bardzo dziękujemy za tak ogromną pomoc dla Noski. Bardzo się przydała. Dzięki temu mogliśmy zrobić badanie histopatologiczne, by wiedzieć na pewno, by niczego nie zaniedbać.
Dzięki pomocy dla Noski możemy jej zapewnić wszystko, co najlepsze, możemy ją karmić tym, co lubi najbardziej. A zjada dziennie: 2 gerberki, saszetkę Felix i puszeczkę Gourmet, a my niczego jej nie żałujemy!
Póki co, nie myślimy, co później. Jak nadejdzie ten moment, to będziemy wiedzieć - jak zawsze :(

Pomogli

Ładuję...

Organizator
2 aktualne zbiórki
357 zakończonych zbiórek
Wsparło 119 osób
2 300 zł (100%)