Wyrzucili mnie w zawiązanym worku do lasu

Zbiórka zakończona
Wsparło 440 osób
3 745 zł (124,83%)

Rozpoczęcie: 13 Listopada 2017

Zakończenie: 13 Lutego 2018

Dziękujemy za Twoje wsparcie – bez Ciebie nie udałoby się zebrać potrzebnej kwoty.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.

W otwockim lesie w  zawiązanym czarnym worku została znaleziona kotka. Mieszkaniec Otwocka spacerując z psem po lesie znalazł ruszający się worek. Gdy go otworzył zobaczył zakrwawionego kota. Kotka trafiła do weterynarza, gdzie zostały oczyszczone rany i dostała antybiotyk.

Teraz kicia znajduje się pod naszą opieką lecz jest wrakiem psychicznym kota. Cały czas leży nieruchomo, gdy wyciągamy rękę aby ją pogłaskać, spina wszystkie mięśnie i trzęsie się, tak jakby czekała na cios z naszej strony. Zwija się w sparaliżowany kłębek i nie unosi oczu do góry. Jest zalękniona jakby cierpienie było jej jedynym stanem. Ten kot prawdopodobnie był maltretowany.
Szukamy właściciela, szukamy kogoś, kto zna jej historię, aby ukarać sprawcę.

Prosimy również o pomoc w opłaceniu leczenia, rehabilitacji tej koteczki, potraktowanej w bestialski sposób. Leczenie fizyczne i psychiczne będzie trwało długo. Pomóż tej biednej kici.

Pomogli

Ładuję...

Wsparło 440 osób
3 745 zł (124,83%)

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość