Dzika kotka Szama ma ogromny guz na pyszczku. Pilnie prosi o wsparcie❗️

Zbiórka zakończona
Wsparło 126 osób
2 371 zł (79,03%)

Rozpoczęcie: 21 Czerwca 2019

Zakończenie: 21 Września 2019

Dziękujemy za Twoje wsparcie – każda złotówka jest cenna.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.

Otrzymałyśmy zgłoszenie od osoby dokarmiającej koty pod szpitalem na ul. Szamarzewskiego w Poznaniu o kotce ze zdjęcia. Ponoć zmiana na pyszczku pojawiła się już w grudniu i opiekunowie próbowali leczyć totalnie dziką kotkę, wrzucając jej antybiotyki do jedzenia. Oczywiście nie pomogło, a zmiana deformowała pyszczek coraz bardziej.

Ostatnio zaczęła lać się krew, więc zgłoszono nam potrzebę pomocy. Po kilku dniach od zastawienia klatki łapki, Szama złapała się. Po przewiezieniu do całodobowej lecznicy nie dało się jej zbadać z powodu stopnia dzikości, więc przełożono badanie na następny dzień - na oko był to spory guz - albo jakieś zapalenie, albo nowotwór, albo zmiana grzybicza... nie wiadomo. Koszty diagnostyki, leczenia i pobytu wstępnie zostały oszacowane na 3000 zł.

Następnego dnia potwierdziło się, że kotka jest ciężko obsługiwalna. Lekarka prowadząca powiedziała, że jak będzie musiała mieć przemywane rany, to sobie nie poradzimy. Zrobiono jej badanie krwi (są ok) i RTG. Z RTG wynika, że w tej zmianie nie ma ropy, lecz jakaś forma rozpadającej się tanki... Być może zaczęło się to od zapalenia, zadrapania. Wygląda jak guz... Ciężko powiedzieć, czy to nowotwór. Wycinać nie mogą, bo musieliby wyciąć 3/4 czaszki. Guz wywiera ucisk na gałkę oczną, nozdrza. Nie ma szans, aby zrobić dren. Wskazano dalszą diagnostykę, aby móc w ogóle wdrożyć jakieś leczenie. Trzeba będzie wykonać zdjęcia tomografem, może zrobić baketriologię + cytologię.

Pomóżcie nam ratować Szamę. Dzikim zwierzętom też należy się nasza pomoc. Szama jej potrzebuje.

Pomogli

Ładuję...

Organizator
5 aktualnych zbiórek
86 zakończonych zbiórek
Wsparło 126 osób
2 371 zł (79,03%)