Koty w tarapatach

Zbiórka zakończona
Wsparło 270 osób
1 553 zł (77,65%)

Rozpoczęcie: 30 Września 2018

Zakończenie: 31 Marca 2019

Dziękujemy za Twoje wsparcie – każda złotówka jest cenna.
Razem wielką mamy moc!
Gdy tylko otrzymamy rezultat zbiórki, zamieścimy go na stronie.

Kokos, Karmelka, Alfred, Tygrys, Tosia, Pedro to imiona tylko niektórych kociaków, które trafiły pod naszą opiekę tego lata.

Nie było tygodnia, żebyśmy nie dostały zgłoszenia o podrzuconych, płaczących kociakach. Najgorsze, że większosć z nich była oswojona, nie znała życia samodzielnego, nie radziła sobie - nie wiedziały jak szukać jedzenia ani jak się bronić np. przed psami.

Serce się kraja, nie potrafimy odmówić. My jako wolontariuszki w nocy zabezpieczałyśmy kolejne maluchy w swoich mieszkaniach, pomimo,  że każda z nas ma juz kocięta zgarnięte z ulic, ale nie umiemy przejść obojętnie, wiemy, że takie kociaki nie przeżyją bez pomocy człowieka.

Mamy ręce pełne roboty, nie dajemy rady ogarnąć same wszystkiego, sama profilaktyka takich kociąt to duże pieniądze (leczenie, żwirek, podkłady, transport do domów tymczasowych i stałych). To wszystko nas przerasta. Obecnie mamy 20 kociąt w swoich domach, na warunkach domu tymczasowego, a kolejne co najmniej 6 do złapania i oswajania.

W tej chwili mamy pod opieką ponad 30 psów i ponad 20 kociąt, jesteśmy małym stowarzyszeniem, w którym aktywnie działa dosłownie kilka osób, nie mamy pomocy od miasta ani żadnych sponsorów, pomóżcie nam pomagać. Każda wpłata na wagę złota, żebyśmy mogli ratować te kocie serduszka. Przed nami szczepienia, odpchlenie, odrobaczanie, koty są brudne i bardzo wychudzone, a do tego dzikie, sporo pracy przed nami.

Pomogli

Ładuję...

Wsparło 270 osób
1 553 zł (77,65%)