Koty z działek potrzebują pomocy

Beata Barczykowska
organizator skarbonki

Witajcie kochani, zwykle można się mnie spodziewać w okolicy potrzebujących chow chowów, jednak tym razem naszej pomocy potrzebują koty z działek ROD.

 

Głównym celem tej zbiórki

jest sterylizacja oraz leczenie wolnożyjących kotów na terenie ROD.

W miarę możliwości staramy się dokarmiać kiciaki i sterylizować, w tej chwili zostały pod nasza opieką 4 koty które potrzebują pilnej pomocy,

Lusia

ok 4-o letnia kicia która mam nadzieję  urodziła 2 tygodnie temu po raz ostatni ( chcemy ją wysterylizować w październiku) , oraz jej 3 małe prawie pół roczne dzieciaki czarno biały Kubuś

który ma zapalenia górnych dróg oddechowych,

Szary Czaruś,

oraz najmniejsza tricolorowa 

Zuzia

 również planujemy ją wysterylizować w najbliższym czasie.

Koszt sterylizacji to ok 500zł łącznie, jednak nie wiemy jak skończy się leczenie Kubusia. Na tą chwilę mamy uregulowane rachunki u weta, jednak nie mamy więcej środków i możliwości.

Ja nie mogę zabrać żadnego z kociaków do siebie bo mam dwa chowy w tym rentierkę która jest chorowita i terytorialna, zżarła by malucha na dzień dobry. Ci którzy mi pomagają przy kociakach też nie mogą ich zabrać niestety.

Próbowałam znaleźć dom maluchom, ale  to nie takie łatwe , zwłaszcza że dopiero zaczęły się przekonywać do człowieka.  Z dokarmianiem zimą nie będzie problemu, trwa to już lata, udostępniamy też nasze ocieplane altany, mamy kilka osób które zawsze nas wspierają karmą czy groszem na leczenie, teraz jednak jest chwilowy kryzys u wszystkich dlatego prosimy Was o pomoc.Gdyby ktoś chciał wesprzeć kociaki karmą róznież nie pogardzimy :)

Liczba kotów zmniejszyła (zatrzymała) się odkąd sukcesywnie sterylizujemy kotki które udaje się nam złapać,

Zostały już tylko te dwie :) pozostałe to kocury.

Bardzo liczymy na Wasza pomoc....

Wsparli

10 zł

Kociara

Darowizny trafiają bezpośrednio do fundacji:
Wsparła 1 osoba
10 zł (1%)